wtorek, 21 kwietnia 2009

Mazurskie bunkry 14-15.06.08. Part 1. Leśniewo- śluzy

Gdzie znaleźć coś równie fascynującego jak opuszczone miasto? Niełatwe zadanie. Trudno jednak już nigdzie nie jechać, skoro widzieliśmy najciekawsze na samym początku :). Wybór tym razem padł na mazurskie bunkry i inne poniemieckie budowle- czyli śluzy Kanału Mazurskiego.


Łódź opuściliśmy o 23.00, dzięki czemu już o 6.00 rano mogliśmy obejrzeć śluzy w Leśniewie. Są one częścią Kanału Mazurskiego, planowanego jako połączenie Mazur drogą wodną z Bałtykiem. Ich budowa nigdy nie została dokończona- jedyną śluzą, która powstała w całości, jest Guja, ale tę zostawiliśmy sobie na inną wycieczkę, bo było nam nie po drodze :)



Do małej śluzy łatwo jest dotrzeć, ponieważ znajduje się przy samej szosie; żeby zobaczyć dużą, trzeba wybrać się na spacer leśną ścieżką. W deszczową pogodę i w niewłaściwym stroju nogi ma się mokre tak mniej więcej do kolan- co zbadałam organoleptycznie :)

Wjazd na parking i wstęp na dużą śluzę są płatne- chyba że przybywa się przed 6.00 rano, tak jak my- wtedy jest szansa, że komuś nie będzie się chciało zwlec z łóżka po parę złotych. Jednak nawet jeśli będziecie tam trochę później, nie żałujcie kilku złotych; warto zobaczyć te budowle.

Mimo wszystko budzą respekt do niemieckich inżynierów; sam pomysł przekopania się z Mazur do Bałtyku jest imponujący. Nic dziwnego, że jadąc do Niemiec można poruszać się po samych autostradach; zdecydowanie ta nacja ma dryg do budownictwa.


Na dużej śluzie jest zorganizowany mały park linowy; niestety minusem zwiedzania o świcie jest niedostępność tej atrakcji ;)
A wracając do tematu, odsyłam na stronę, gdzie Kanał jest w całości opisany dokładnie :)


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

0 komentarze:

Prześlij komentarz