
A może by tak odpocząć troszkę od bunkrów i ruin, ukulturalnić się trochę, zobaczyć kawałek cywilizacji? I tak oto wpadliśmy na pomysł, żeby jechać w góry. Ale pomysł ten okazał się chyba trochę za mało szalony, i w efekcie wylądowaliśmy w Pradze.

O tym, co to jest Praga i gdzie się znajduje, chyba nie muszę pisać :) Gdyby jednak ktoś potrzebował tych info, oraz wielu innych przydatnych początkującym prażanom rzeczy, znajdzie je na przykład
TAM.Sława Pragi jako jednego z najpiękniejszych europejskich miast jest w pełni zasłużona. Przyjechaliśmy tam o 7.00 rano, dlatego mogliśmy spokojnie zwiedzić prawie pusty Most Karola, a potem wyruszyć na równie ciche i spokojne o tej porze ulice Hradczan (ów?).

Wątpię, czy turyści oglądający Pragę w godzinach szczytu mają możliwość dostrzeżenia wszystkich detali, a fantazję w upiększaniu swojej stolicy Czesi mają od wieków nieograniczoną. Przy tym, nie wiem jak oni to robią, ale bogactwo ornamentyki wcale nie sprawia wrażenia kiczu ani nadmiaru; przeciwnie, ma swój specyficzny, urokliwy klimat. Nam w kilku miejscach przypomniał się świat gry The Elder Scrolls IV: Oblivion- Praga spokojnie mogłaby posłużyć jako tło do historii osadzonej w realiach fantasy :)

W tym prawdziwie europejskim mieście, gdzie słychać chyba wszystkie języki świata, znaleźliśmy jednak coś bardzo, bardzo swojskiego :) Jak to się stało, ze nasz Maluszek zawitał w świecie Skod? To pozostanie jego tajemnicą :)

Im wyżej słońce na niebie, tym tłoczniej zaczęło się robić w Pradze, a i nam kilkugodzinne chodzenie po mieście dało się we znaki, więc pożegnaliśmy Pragę i wyruszyliśmy w drogę powrotną, zahaczając jeszcze o hipermarket po drodze, by bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby zaopatrzyć się w czeski alkohol :) A potem, z kilkoma jeszcze atrakcjami po drodze- jak na przykład zjazd trasą ze Spalonej- wio do Polanicy szukać noclegu.
Pokaż mad about journey spots na większej mapie
w Pradze są odkryre przez studentów archeologii podziemia, dostęp jeszcze w zeszlym roku był dostępny po częsci <50m> dalej "można" na własną ręke niestety wtedy nie miałem latarki :p. w tym roku jade 18.08 głownie żeby pochodzić po podziemich. ponoć przypominają te w paryżu.
OdpowiedzUsuńHellifax
Hmm, o tym nie miałam pojęcia, dzięki za info, skorzystam jeśli tylko będzie sposobność. Będę także wdzięczna za każde informacje na ten temat. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAha, Prága, á, to znám, to znám, to je u Varšavy.
OdpowiedzUsuń