28.04.2009

Powtórki 29-30.08.2008. Wilczy Szaniec



Nasz powtórkowy weekend zakończyliśmy ponownymi odwiedzinami w Gierłoży, by jeszcze raz zobaczyć schrony Wilczego Szańca, o którym pisałam już co nieco. Tam w przeciwieństwie do Gródka nic się nie zmienia. Druty jak sterczały z betonu, tak sterczą, tablice jak ostrzegały przed chodzeniem w niebezpieczne miejsca, tak ostrzegają, a my tak samo jak i wtedy, wykorzystaliśmy teren fortyfikacji w najlepszy możliwy sposób.


Dlaczego znowu tam? Bo jest to doskonały teren do eksploracji. Poprzewracane betonowe ściany wyglądają wśród zieleni jak skały. Drabinki i zbrojenia stwarzają fantastyczne możliwości wspinaczki. A poza tym... no cóż, to dość historyczne miejsce, o nieco mrocznym klimacie. 



Przewodnicy, oprowadzający bardziej zorganizowane grupy, zwykle przymykają oko na świrów pasjonatów chcących zobaczyć więcej. Dostaliśmy tylko zakaz skakania. Z którego nie skorzystaliśmy.



Byłam z siebie dumna podczas tej wycieczki, ponieważ poprzednim razem odpuściłam sobie znaczną część wspinaczek i wiele miejsc zobaczyłam tylko na zdjęciach i filmach. Tym razem podążałam wytrwale za męską częścią ekipy (ha ha, żeńską częścią byłam ja:)). Warto było. Chociaż wysokości, na jakich można się znaleźć, czasami zaskakują...


Kto wie, czy i w tym sezonie nie napiszę paru słów o kolejnej wizycie w Szańcu. To miejsce jakoś nam się nie nudzi :).



A tym razem na wycieczce byli: Mad, ThT, Krisk8, CorNick i Pan Arkadiusz.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

2 komentarze:

  1. A są relacje z wcześniejszych odwiedzin Wilczego Szańca?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tutaj : http://madaboutjourney.blogspot.com/2009/04/mazurskie-bunkry-part-2-gieroz.html :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...