wtorek, 21 kwietnia 2009

Arkadia, 5.06.08

Z chwilowego braku większych możliwości, stęsknieni za trasą, zrobiliśmy sobie mały popołudniowy wypad do Arkadii. Poza samą frajdą z jazdy samochodem zafundowaliśmy sobie zwiedzanie romantycznego parku Heleny Radziwiłłowej, który jest oryginalną hybrydą staro- i nowożytnych stylów architektonicznych, tworzących ciekawy i zaskakujący efekt.


Pod względem estetycznym melanż jest dosyć porażający, ale mimo wszystko jest to przyjemny spacer po pięknym parku i jest co pooglądać :) Interesujący widok stanowi budynek Łazienek, który aż kapie od płaskorzeźb. Dla nas, maniaków różnego rodzaju ruin, ciekawym doświadczeniem było obejrzenie tworów, które od samego początku w założeniu miały być ruinami. Czas niewiele tutaj pomógł, i tak większość ornamentów wygląda jak doklejona poxipolem :)

Wszelkie potrzebne informacje na temat zwiedzania, położenia geograficznego oraz obiektów znajdujących się na terenie parku można znaleźć TUTAJ. Mimo że w przewodnikach widnieje info, że Arkadia czynna jest do zmierzchu, liczcie się z tym, że zostaniecie uprzejmie wyproszeni duuużo wcześniej.


W drodze powrotnej pojechaliśmy obejrzeć dla równowagi prawdziwe ruiny zamku w Sochaczewie. Tam zobaczyliśmy też zachód słońca i prawdziwy zmierzch :).

Arkadię zwiedzili: Mad, ThT, Krisk8


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

0 komentarze:

Prześlij komentarz