Nadejszla w końcu odpowiednia chwila na inaugurację sezonu 2009. Żeby nie rzucać się od razu na nazbyt intensywną wycieczkę, nie zaplanowaliśmy niczego poza noclegiem w Rewalu i zwiedzaniem Biskupina i w efekcie zafundowaliśmy sobie na maxa intensywną wycieczkę :). W dodatku urozmaiconą wystąpieniem dużych ilości zwierząt rozmaitych gatunków- normalnie chwilami całkiem jak na safari :)
Tak więc na początku znaleźliśmy się w osadzie Biskupin. Otwarte od 9.00. My byliśmy o 8.00, ale ponownie spotkaliśmy miłych ludzi na swej drodze i zostaliśmy wpuszczeni (po zakupieniu biletów rzecz jasna). Dzięki temu mogliśmy zwiedzić skansen prawie całkiem samotnie.
Rekonstrukcja osady wygląda tak, jak ją zapamiętałam ze szkolnej wycieczki. Strzechy- niesamowite rękodzieło architektoniczne, drewniane chaty z narami i paleniskami w izbach, odgłosy z jeziora zza wału. Wszystko otoczone przez bagno, z którego wystają fragmenty autentycznej zabudowy, dające pojęcie o kształcie i wielkości osady. Ma to wszystko jakiś swój niesamowity klimat, szczególnie gdy jesteśmy jedynymi zwiedzającymi.
Na tym etapie byliśmy jeszcze pod wrażeniem napotkanego na drodze małego zajączka, ale szybko o nim zapomnieliśmy, gdy na drodze na zachowany plan filmu "Stara Baśń" wylazły na nas prosto z zarośli dwa rude byki :D Natomiast z glinianego pieca do wypiekania chleba wyskoczyła polna mysz. Reszta zwierząt była już na szczęście w zagrodach (koniki polskie, kozy i owieczki).Na oficjalnej stronie Biskupina znajdziecie więcej info.
W muzeum byliśmy sami, z racji wczesnej godziny, więc mogliśmy spokojnie obejrzeć dokładnie wszystkie eksponaty, pozaglądać do lokomotyw, praktycznie mieliśmy na terenie pełną swobodę. Szkoda tylko że nie mieliśmy możliwości przejazdu kolejką. Na terenie muzeum znajduje się opis zamku, gdyby ktoś kiedyś go szukał :) Można sobie o nim poczytać także TUTAJ, a o muzeum TU.Wyruszyliśmy w drogę do Rewala, ale po drodze czekała nas jeszcze mała niespodzianka... o której następnym razem :)
Pokaż mad about journey spots na większej mapie
1 komentarze: