04.06.2009

Mazury 29-31.05.2009. Śluza w Bajorach Małych


Nasza kolejna mazurska wyprawa zakładała zwiedzenie kilku podobno interesujących miejsc. Już świtem bladym zdążyliśmy zwiedzić Martiany (bunkry, mało ciekawe, oraz opuszczony dworzec - nie weszliśmy, bo mimo że opuszczony, był ewidentnie zamieszkany) oraz Pozezdrze (Hochwald, kwatera Himmlera).



Prawdziwa przygoda zaczęła się jednak dopiero w Bajorach Małych. Zaczęła się od wielkich poszukiwań, bo mimo pokaźnych rozmiarów tamtejszej śluzy las skrywa ją dosyć dokładnie z prawie każdej strony... a z tej jednej, z której jest widoczna, odgradzało ją od nas czyjeś prywatne pole. 



Zajechaliśmy więc od drugiej strony, tej leśnej, i zapuściliśmy się wśród drzewa. Przeprawa była długa i trudna. Już ze dwa razy wahaliśmy się, czy brnąć dalej. Ale dzięki determinacji Arka i "komputerkowi" Krisa w końcu zobaczyliśmy, jak nasza śluza wyłania się z gąszczu zieleni.



Ze wszystkich 5 śluz Kanału Mazurskiego ta jest najciekawsza - warto było przedzierać się przez chaszcze. Jej konstrukcja jest ukończona w 70%; a to, co powstało, zachowało się w niemal idealnym stanie (poza wysadzonym fragmentem stropu).


Po metalowych drabinkach można dostać się na szczyt śluzy i obejrzeć jej konstrukcję w szczegółach. W przeciwieństwie do śluz w Leśniewie, tu wstęp jest za free, a możliwości ograniczone tylko naszą fantazją.



W pobliskich Bajorach Wielkich również jest śluza. Ale to jedyna ze wszystkich śluz Kanału Mazurskiego, której jak dotąd nie udało nam się odwiedzić. Jej budowę ukończono w zaledwie ok. 20%.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...