17.06.2009

Warszawa 7.06.2009. Zofiówka





Zofiówka dziś - to poligon paintballowców. Budynki, które zwiedzaliśmy, w każdym miejscu nosiły ślady świeżej walki. Na szczęście o tej porze paintballowców już nie było - tylko wszechobecne kulki z farbą i świeże jeszcze plamy w barwach tęczy, które nadały temu skądinąd ponuremu miejscu nieco surrealistyczny wygląd...



Zofiówka dawniej - to szpital i sanatorium, w którym przebywali psychicznie i nerwowo chorzy Żydzi. Otwarty w 1908, pierwotnie rzeczywiście miał na celu przywracanie chorych do życia w społeczeństwie. Potem jednak nastała niemiecka okupacja i szpital stał się, mimo niezmienionej funkcji, częścią otwockiego getta.




Likwidacja getta w 1942 oznaczała naturalnie także likwidację szpitala. Pacjentów wymordowano, a część przewieziono do Treblinki. Wśród zamordowanych znalazła się Adela Tuwim, matka Juliana.



Sanatorium składało się z naprawdę pięknych budynków i nie mogę wyjść z podziwu, że nie znalazł się projekt na ich zagospodarowanie - ale Otwock chyba ogólnie ma pecha jeśli o to chodzi. W okolicy sypie się kilkanaście innych zabudowań... ale los Zofiówki, z jej ciekawą architekturą i przejmującą historią, jest szczególnie smutny.


Ze środka wyniesione jest dokładnie wszystko, włącznie z parkietami. Zwiedzania jest sporo, od piwnic aż po dachy; wszędzie można trafić na "tajne" przejścia, korytarze, zakamarki. Poddasze jednego z budynków jest doszczętnie spalone - tam stąpając po podłodze trzeba naprawdę uważać.




Trafiliśmy na przepiękną wieczorną pogodę, co spotęgowało jeszcze wrażenie tajemniczości, ale utrudniło zrobienie jednolitych kolorystycznie zdjęć. Ciekawe rzeczy o Zofiówce można przeczytać TU, a TUTAJ - trochę wiedzy w pigułce (ups, chciałam powiedzieć w skrócie).



Urbanistycznej eksploracji dopuścili się: Mad, Krisk8, ThT, Arek; natomiast do Stuttgartu poleciała: Irena.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...