28.08.2009

Wakacje '09- Niedomice 25.07.09. Fabryka celulozy


Nasze pogodne, beztroskie i obfite w przeróżne atrakcje wakacje dobiegły końca. Ostatnim ich punktem była Niedomicka Fabryka Celulozy, którą odwiedziliśmy w drodze powrotnej do Łodzi- naszego kochanego, wbrew powszechnym opiniom pięknego miasta, któremu niedługo pewnie poświęcę więcej miejsca na blogu, jako że sezon tripowy pomału acz nieuchronnie się kończy. Ale do rzeczy.


Historia fabryki jest z detalami opisana na TEJ stronie. Zamiast spisywać ją po raz kolejny, ja jak zwykle poprzestanę na naszych wrażeniach. NFC, tak jak większość opuszczonych obiektów, ma ten niezwykły klimat, w którym odczuwa się pełen wachlarz emocji: od zachwytu, że obiekt normalnie niedostępny można sobie zwiedzić, poprzez zdziwienie, że został tak po prostu, bez pomysłu, porzucony, aż po nieokreślony żal, że wkrótce, jeśli nikt weń nie zainwestuje, na teren wkroczą buldożery i zrównają wszystko z glebą. NFC znajduje się gdzieś pomiędzy- część budynków jest remontowana, inne są w zaawansowanej rozbiórce.


Do zwiedzenia nadaje się zaledwie kilka budynków i wieża kwasów. Wiele miejsc jest już niedostępnych z powodu braku części schodów. Mimo tego miejsce jest bardzo klimatyczne, chociaż nie dorównuje tomaszowskiej Fabryce Jedwabiu (aka Wistom :)).


Na terenie spotkaliśmy dwa bezpańskie psy, które najwyraźniej znalazły tam schronienie. Nie stwarzają żadnego zagrożenia, jeden zresztą jest uszkodzony. Ochrona nieobecna, ogrodzenia brak- nie napotkaliśmy na żadne przeszkody w zwiedzaniu, poza faktem, iż nagle zaszło słońce i zrobiło się ciemnawo. Eksplorowania po ciemku nie polecam, bo ciężko w świetle latarki patrzeć równocześnie pod nogi i uważać, by nie przywalić w coś głową... NFC w stanie, w jakim się znajduje, jest dość niebezpieczne, ma braki w stropach, sporo gruzu, śmieci i szkła, oraz masę sterczących drutów ze zbrojenia.
Sumując: w Niedomicach sypie się kawał pięknej architektury industrialnej. Kto zainteresowany, radzę się pośpieszyć, chociaż i tak jest już nieco za późno...





Wakacje w 2009 spędzili razem: Mad (czyli ja), Krisk8 (driver, a nawet ktoś więcej), ThT (myślami gdzie indziej całkiem) i CorNick (nareszcie i oby częściej).

4 komentarze:

  1. Szkoda, że to takie zaniedbane...
    Z pozdrowieniami
    O.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, udało mi się z tym komentarzem :) Mad, zrezygnowałaś z weryfikacji?
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrezygnowałam żeby sprawdzić czy stąd bierze się problem z zanieszczaniem komentarzy... Jak widać, pomogło ;)
    A takich zabiedbanych... jest w Polsce mnóstwo...

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ale przez to mają też inny, ciekawy klimat

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...