Co nowego w samej Polanicy? Odkryliśmy bardzo przyjemny pensjonat, który mogę z całym przekonaniem polecić- świetne warunki za przystępną cenę. Czyściutko, pachnąco, łazienki w pokojach, balkony, luksik na całego. Co prawda troszkę daleko do centrum, ale 15 minut spacerkiem to jeszcze nie wyprawa wysokogórska :) Pensjonat zwie się Kapitan.
Odkryliśmy też "pensjonat", którego równie szczerze nie polecam- ten zwie się Żulia czy jakoś podobnie. Na szczegóły naszego rekordowo krótkiego pobytu w tym miejscu litościwie spuszczam zasłonę milczenia.
A z nowości gastronomicznych- mocno wybuchowa mieszanka stylowa - ale niedroga i pysznie karmiąca- Złota Kaczka :) Warto też zajrzeć do Zielonego Domku i do Karamby.
Ale nie po to wybraliśmy się prawie 400 km od domu, żeby siedzieć w pensjonacie i szlajać się po restauracjach- przejdę więc w następnym poście do ciekawszych rewelacji turystycznych :)
W Polanicy byłam ja - cóż za zaskoczenie - i Krisk8.
Wyświetl większą mapę
Czekam z niecierpliwością, tym bardziej, że w tym roku również byłem w Polanicy i zamierzam wrócić tam w przyszłym roku. Tak więc własne plany zwiedzania na przyszłość chętnie skoryguję o to co inni polecają:)
OdpowiedzUsuńhttp://wdrogepetitek.blox.pl
Żulia :) no niestety cała prawda. A Kaczka i kapitan super.
OdpowiedzUsuńDawno temu, jak mialam z 10 lat bylam na Dolnym Slasku. Od tamtej pory caly czas za mna "chodzi" aby tam wrocic.
OdpowiedzUsuńLubie te Twoje "zrujnowane" fotki. Przypominaja mi troszke moja ukochana Lodz.
Pozdrawiam.
Viki :)
Dolny Ślask jest piękny. Tak samo Łódź :) Uwielbiam takie lekko dekadenckie klimaty, dlatego też różnego rodzaju ruiny są dla mnie wdzięcznym obiektem do zwiedzania i fotografowania. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń