20.02.2010

Zamek Czorsztyn. 27.01.2010



Zamek Dunajec i zamek Czorsztyn są jak... Flip i Flap? nieeee... Romeo i Julia? Też nie... Może jak sól i pieprz? W każdym razie występują w zestawie. Z Dunajca widać Czorsztyn - z Czorsztyna Dunajec. Nie można być w jednym i nie zobaczyć drugiego. No chyba ze ktoś ma naprawdę poważną wadę wzroku. W dodatku jeden jest węgierski, ale drugi już polski. Według jednej z wersji historycznych Dunajec mógł być wzniesiony jako "przeciwwaga" dla polskiej warowni nad brzegiem rzeki granicznej- później obie budowle zostały rozbudowane do rozmiarów zamkowych.




Historia Czorsztyna sięga XIII wieku. Kto ciekaw szczegółów, zapraszam TUTAJ. Wielokrotnie zdobywany, burzony, odbudowywany, jakoś dotrwał do naszych czasów. W stanie kompletnej ruiny zresztą. Pierwsze prace konserwatorskie zostały rozpoczęte w końcu XX wieku, a turyści mogą odwiedzać zamek dopiero od 1996 roku. Obiekt jest na razie dosyć skromny, ale zwiedza się go bardzo przyjemnie i niedrogo. Uwaga- poza sezonem letnim oba zamki są otwarte tylko do 16.00.




Podobnie jak zamek w Niedzicy, Czorsztyn położony jest na skałach- a właściwie jest w nie wtopiony. Murowane ściany w niższych kondygnacjach przeplatają się z litą skałą, a wszystko, co poniżej parteru, musiało być drążone w twardym kamieniu.



Zamek znajduje się we wsi Czorsztyn, której historia też jest warta uwagi. Dawny Czorsztyn znajdował się u podnóża zamku, ale kres jego istnieniu położyło powstanie zbiornika wodnego na Dunajcu. Dolne rejony wsi zostały po prostu zalane, a to, co pozostało - Czorsztyn Nadzamcze - zostało rozbudowane i przejęło to, co pozostało z zatopionej wioski.



Nazwa Czorsztyn podobno oznacza "Kamień gniewu" - od niemieckiego Schor Stein. To odkrycie było dla mnie zaskoczeniem, bo od czasów dziecięcych, kiedy zobaczyłam ten zamek po raz pierwszy (ah, jaki wielki się wtedy wydawał :)), nazwa jakoś bezwiednie kojarzyła mi się z czortem i nigdy nie miałam okazji tego skojarzenia zweryfikować.

Zamki nad Jeziorem Czorsztyńskim zwiedzili Mad, Krisk8, Monika i Kozi.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie prezentuje się na zdjęciach. I co ważne- super że można sobie chodzić po takich ruinach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, że można sobie pochodzić po ruinach. Dodatkowo są czynione starania, aby zamek doprowadzić do jak najlepszej świetności. Co jedynie może poprawić jego walory, a może ktoś się pokusi o jego odbudowę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie starania należy tylko wspierać, bo niestety u nas nie są normą... Co do odbudowy, zawsze mam ambiwalentne odczucia, z jednej strony super- zamek wraca do pierwotnego kształtu, ale z drugiej, ruiny mają jednak ten niepowtarzalny urok :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...