Szczyrk 1.08.2010. Ośrodek PTTK

No tak. Szczyrk był nasza sypialnią, ale czy tylko? Oczywiście, że nie! Czas więc zatem najwyższy zamieścić pierwszy z cyklu wpisów o Szczyrku.




Powiem szczerze, że na pierwszy rzut oka Szczyrk nie był powalający. Rozpieszczona Polanicą i innymi bardziej malowniczymi górskimi miasteczkami, stwierdziłam "łeee tam...", tak jakbym sama nie mieszkała na co dzień w mieście, które większości zwiedzających się nie podoba... Więc nadal szczerze, pierwszym obiektem który jednak przekonał mnie, że Szczyrk to nie tylko wypożyczalnie sprzętu sportowego, był opuszczony (mam słabość, cóż poradzę...) ośrodek PTTK.


 Trafiliśmy nań kompletnym i niespodziewanym przypadkiem, gdy wybraliśmy się na wieczorny spacerek :) Nagle oczom naszym ukazał się tenże.




Do środka wejść się nie da, a wandalami nie jesteśmy, wiec zadowoliliśmy się jakże klimatycznym zewnętrzem :) Noo i zaglądaniem przez szybki. PTTK w Szczyrku wygląda jak kolejny ośrodek opuszczony nagle i w wielkim pośpiechu, tak wielkim że nie ma nawet kiedy zabrać swojego kubka do kawy. Gdyby dało się wejść do środka, byłoby pewnie hasania a hasania :) jak w Pol-Hocie co najmniej.




Póki co, teren PTTK okazał się bardzo miłym zakątkiem do posiedzenia na ławeczkach i posnucia planów na nadchodzące dni. A apetyt na hasanie po opuszczonych zaspokoiliśmy z nawiązką w Kozubniku.



Mad, Krisk8, Dora, Zava & Koteksony.

7 komentarzy:

  1. Mi Szczyrk zaimponował. Spokojne miasteczko, szemrzący potok, cisza, nikt się nie spieszy, nie ma tłumów. No i doskonałe miejsce wypadowe na wędrówki po Beskidach :)
    Zakwaterowanie co prawda miałem w Ustroniu, ale kto wie, może następnym razem właśnie Szczyrk:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też ostatecznie do Szczyrku się przekonałam i pewnie jeszcze nie raz tam zawitam :) Bo wszystko o czym piszesz, Petitku, to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj prawda , prawda ...
    do tego dodałabym - super powiązanie Szczyrk , Beskid i oczywiście Aspen - mniam



    p.s. łeee ja nie mam swojej ksywki jak Wy ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. byłem tam w 2007 było świetnie a teraz obiekt wygląda jak te z opuszczonego czarnobyla szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie on jeden, niestety... mamy takich "kwiatków" w Polsce sporo.

      Usuń
  5. Nie wiem, co się teraz dzieje z PTTK-iem. Jeszcze niedawno był ogólnodostępnym ośrodkiem, w którym można było przenocować i zjeść za przystępną cenę. Obiekt przyciągał turystów. W czasach komunizmu, gdy starych budynków ze względu na wywłaszczenia nie remontowano, był jednym z najatrakcyjniejszych ośrodków wczasowych. Mniejszy od "Kozubnika", łatwiejszy w utrzymaniu, wzniesiony z materiałów ogólnoodpornych przez dłuższy czas jest (był) nieczynny i zdany na niszczenie. Niestety nie można było zaobserwować w nim jakichkolwiek prac remontowych. Chyba PTTK nie jest aż tak debilnie zarządzaną instytucją, która pozbawiłaby się w miarę nowoczesnego miejsca urlopowego w porównaniu do innych ośrodków o mniejszym standardzie, które w sezonie zimowym było oblegane przez narciarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, jak takie rzeczy są możliwe. Niestety liczne podróże po naszym kraju przekonały mnie już nieraz, że osiągnęliśmy mistrzostwo w marnotrawieniu tego, co już mamy. Z jednej strony mamy milionowe inwestycje, a z drugiej - niszczejące niezwykłe miejsca, które naprawdę zasługują na uwagę. No ale ja się nie znam - może nas stać?

      Usuń