08.04.2011

Pietryna 2.04.2011. Galeria Wielkich Łodzian

Niektórym mediom i osobom w krew już chyba weszło krytykowanie wszelkich łódzkich inicjatyw. Daleka jestem od stwierdzenia, że wszystkie są udane, ale Galeria mi się podoba- bo jest do szpiku brązu łódzka :) Składa się z serii pomników zaprojektowanych m.in. przez Marcela Szytenchelma- ale nie nabzdyczonych pomników, które spoglądają na nas z góry jak Kościuszko ze swojej iglicy. Wielcy Łodzianie zapraszają, żeby usiąść obok, zagadać i pomacać ich po nosie- na szczęście :)

Ławeczka Tuwima

Tuwim był pierwszy i to jego figura podobno była inspiracją dla Szytenchelma do stworzenia Galerii. Autorem rzeźby jest Wojciech Gryniewicz, a Tuwima, mam nadzieję, nie trzeba nikomu przedstawiać, a jeśli nie wiesz, kto to, to idźże na stację i rzuć się pod lokomotywę ;)

Fortepian Rubinsteina

Rubinstein jest chyba partonem najbardziej kontrowersyjnego pomnika, za który obraziła się elita łódzkich plastyków i rodzina artysty. Kiedyś fortepian wygrywał melodie, ale przecie to kicz i hańba, a poza tym trzeba płacić tantiemy- i skończyło się  rumakowanie. Dziś Rubinstein już nie zagra dla nikogo. 

Kuferek Reymonta

Reymont zasiedla kuferek przy pałacu Kindermanna i także stał się solą w oku dla wielu współczesnych znawców Prawdziwej Sztuki przez duże PS ;) Oj, sarkazm mi się włącza, ale krytykować jest łatwo, a realizować własne pomysły, które wnoszą COŚ lub NIC w miejskie życie- to co innego, prawda? Prawdaaaa? 

Fabrykanci

Kolejny pomnik w Galerii to tzw. Gang Marcela- czyli fabrykanci Poznański, Scheibler i Grohman. Od ponad stu lat debatują nad tym, komu opchnąć weksle Rosencwajgowej- która jest chora- a przy okazji tartak i psa ( jeśli nie wiecie, o czym bredzę, poszukajcie skeczu SĘK kabaretu Dudek), a przy okazji mają sposobność popróbować wraz z łodzianami trunków z pobliskiego sklepu Monika, który niegdyś był barem, gdzie serwowano świeżo wyciskane soki z warzyw i owoców.

Lampiarz

Ostatnim pomnikiem, jaki powstał do tej pory, jest pomnik Lampiarza. Nie jest to konkretna osoba, a raczej symbol stuletniej elektryki łódzkiej. Niestety przegapiliśmy jeden element Galerii- Fotel Jaracza- niech Jaracz nam wybaczyć raczy- ale zmęczeni już byliśmy i zafrapowani myślą o zbliżającej się przejażdżce pojazdem łódzkiego MPK :)
Pozdr z Łodzi, Mad i Krisk8.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

5 komentarzy:

  1. Jak mi się takie pomysły podobają. Można się oczywiście spierać, gdzie jest granica kiczu.
    Do Tuwima bym się przysiadła, a Latarnikowi bym pomogła zapalić lampy;)
    Mad, pozdrawiam!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi osobiście podobają się właśnie te figury. Zdecydowanie bardziej niż ta Aleja Gwiazd, która już jest prawie w co drugim mieście związanym z artystami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odrobina kiczu w życiu i otoczeniu nie zaszkodzi, nie musimy być na co dzień tak śmiertelnie poważni :) A co do przysiadania się, Obieżyświatko, każdy z tych pomników ma dodatkowe miejsce siedzące :)

    Petitku, Łódź też ma oczywiście Aleję Gwiazd, co tez jest na swój sposób ciekawym pomysłem, ale Galeria jednak lepiej zapada w pamięć.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomnieliście jeszcze o Misiu Uszatku - choć mały wzrostem, to też Wielki Łodzianin :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, zapomnieliśmy chociaż przeszliśmy obok niego gapiąc sie perfidnie na jego klapnięte uszko :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...