Projekt Riese. Niezbadany zamysł hitlerowców, kilometry korytarzy wydrążonych pod ziemią w skałach Gór Sowich. Do tej pory zdałam relację ze zwiedzania Osówki i Włodarza, w tym roku przyszła kolej na Rzeczkę.
Jest to najmniejszy obiekt kompleksu udostępniony do zwiedzania przez turystów. Nie oznacza to jednak, że jest równocześnie najskromniejszy. Gospodarze obiektu wykorzystali jego potencjał w sposób maksymalny, organizując wewnątrz trasę multimedialną. Możemy zatem przeżyć wewnątrz sztolni alarm przeciwlotniczy i zobaczyć więźniów przy ciężkiej, wręcz morderczej pracy.
Zwiedzanie możliwe jest tylko z przewodnikiem, na szczęście jest to przewodnik, który ma w zanadrzu wiele ciekawych historii do opowiedzenia i jest bardzo otwarty na zadawanie pytań. Nie czuliśmy też z jego strony presji pod tytułem "szybko szybko do przodu i nie odłączać się od grupy", niestety częstej w wielu innych podobnych obiektach.
Dla każdego, kto siedzi trochę w tematyce fortyfikacji i poniemieckich budowli militarnych, Sztolnie w Walimu są obowiązkowe. Po więcej konkretnych informacji odsyłam na bardzo przyjemnie i funkcjonalnie zaprojektowaną stronę.
W składzie wycieczki nic się nie zmieniło :) A pod wózkiem na ostatnim zdjęciu nie siedzi kot- to tylko pusta puszka ;)
PS. Przy okazji dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat Włodarza, niezwłocznie pojechaliśmy więc do lasu nad kompleksem szukać tysięcy skamieniałych worków cementu leżących tam od czasów II WŚ. A oto i one:
Pokaż mad about journey spots na większej mapie







Zazdroszczę wycieczki w to miejsce. Moim zdaniem to jest jedno z najbardziej niezwykłych miejsc nie tylko w Górach Sowich, ale na całym Dolnym Śląsku!
OdpowiedzUsuńTo prawda, Petitku, zresztą Dolny Śląsk jest pełen miejsc niezwykłych jak chyba żaden inny region Polski :) A Riese należy bez wątpienia do czołówki.
OdpowiedzUsuń