Zamek Książ w Wałbrzychu jest trzecim co do wielkości zamkiem w Polsce. Jest też jednym z setek, a może nawet tysięcy zamków rozsianych po Dolnym Śląsku. Do tych mniej znanych wrócę już wkrótce, bo nie zdążyłam jeszcze opisać całej Kwietniówki, a już zdążyliśmy odwiedzić Kotlinę Kłodzką drugi raz w tym roku :) Ale to w swoim czasie, a póki co, wracam do Książa.
Trafiliśmy tam niestety w momencie, kiedy na zamku odbywał się Festiwal Kwiatów i Sztuki. Niestety- bo niezliczone ilości kwiecia, rękodzieł i prywatnych kolekcji przesłoniły niemal całkowicie zamkowe wnętrza, które szczerze mówiąc interesowały nas bardziej niż florystyka.
Historia zamku sięga średniowiecza i wiedzie przez rody czeskie, węgierskie i niemieckie. W okresie II WŚ rządy na Fürstenstein (dawna nazwa Książa) sprawują naziści; pod zamkiem powstają podziemne labirynty powiązane z projektem Riese. Obecnie mała część korytarzy udostępniona jest do zwiedzania i warto tam wejść, jeśli chcemy zobrazować sobie ogrom hitlerowskiego podziemnego przedsięwzięcia.
Naziści nie byli jednak największym nieszczęściem w historii Książa; był nim okres powojenny, stacjonujące wojska radzieckie i ciągła dewastacja trwająca aż po lata 50. XX wieku. Dzięki wrocławskim konserwatorom zamek ocalał przed dalszym zniszczeniem i wyremontowany w latach 70., dziś jest atrakcją turystyczną Wałbrzycha- niestety tego pomyślnego obrotu spraw nie podzieliły inne dolnośląskie zamki.
Festiwal nie zepsuł nam na szczęście całej przyjemności zwiedzania; oprócz imponujących wnętrz zamek posiada także piękne tarasy i ogrody. Niedogodności zrekompensował nam natomiast pyszny chleb z naprawdę rewelacyjnym smalcem, sprzedawany na rozstawionych wkoło zamku straganach :)
Wszelkie info dotyczące zamku i możliwości zwiedzania znajdują się na oficjalnej stronie.
Wszelkie info dotyczące zamku i możliwości zwiedzania znajdują się na oficjalnej stronie.
Książ i kwiotki podziwiali Mad, Krisk8, Dora, Zava i Arek.
Pokaż mad about journey spots na większej mapie
Pokaż mad about journey spots na większej mapie






Lubię takie budowle.
OdpowiedzUsuńBardzo fajna wycieczka :) Mad!
O.
Bo na zamku w Książu ciągle coś się dzieje i jest zamknięty dla zwiedzających. Ale może kiedyś w końcu uda mi się do niego wejść. Fenomenalna budowla!
OdpowiedzUsuńA ja się tam wybieram już od ładnych paru lat i ciągle nie mogę tam trafić. Dzięki Twoim zdjęciom widzę, że chyba trzeba będzie zebrać się do wycieczki, bo warto :)
OdpowiedzUsuńObieżyświatko, ja też lubię, a szczególne wrażenie robią na mnie mury średniowieczne :)
OdpowiedzUsuńPetitku, część zamku rzeczywiście jest ciągle zamknięta dla zwiedzających. Ale warto zwiedzić to, co się w danej chwili da :)
Gania, warto :) Wiosną okolica jest zalana zielenią, a kwitnące ogrody wyglądają przepięknie, ale śmiem przypuszczać, że jesień też może być zjawiskowa w tym miejscu :)
Pozdrawiam!