01.12.2011

Żarnowiec 19.08.2011. Atomówka



Nazywany często polskim Czarnobylem, Żarnowiec ma więcej wspólnego z ukraińskim miasteczkiem niż mogłoby się wydawać. Oczywistym podobieństwem jest istnienie w obu miejscach zgliszczy elektrowni jądrowych- w Polsce niedokończonej i nigdy nie uruchomionej, na Ukrainie- zniszczonej przez awarię reaktora. Złowieszczych okoliczności jest jednak więcej :)



Nazwa Czarnobyl pochodzi od uprawianej w okolicy rośliny o tej samej nazwie (Artemisia vulgaris), o właściwościach trujących, ale także leczniczych. Czornobyl, blisko spokrewniony z piołunem, wykorzystywany był w ziołolecznictwie oraz jako przyprawa do mięs.
O pochodzeniu nazwy Żarnowiec istnieje piękna legenda, wiążąca jej etymologię z sarną. Nie zmienia to jednak faktu, że żarnowiec jest rośliną, trującą, ale także leczniczą, wykorzystywaną w ziołolecznictwie O_o.



Po awarii reaktora w Czarnobylu ludność pobliskiego miasta- Prypeci, zbudowanego zaledwie 16 lat wcześniej- została ewakuowana. Zbudowano dla nich nowe miasto o nazwie Sławutycz. Obecnie tzw. zona pozostaje nadal niezasiedlona; w pobliżu miasta można natrafić na wiele opuszczonych wiosek.
Elektrownia w Żarnowcu została zbudowana na terenie dawnej wioski kaszubskiej. Ludność Kartoszyna została przesiedlona; dla części rodzin zbudowano nowe domy w miejscowości Odargowo. Brzmi znajomo?




Obecnie Prypeć i Czarnobyl stanowią atrakcję turystyczną i są celem zorganizowanych wycieczek. Żarnowiec jest na razie tylko ruiną, chociaż były plany wznowienia budowy. Teren jest ogrodzony, pilnowany przez ochronę, wstępu nie ma ;)



Nie ma mowy oczywiście o żadnym promieniowaniu w pobliżu naszej niedoszłej atomówki, bo nigdy nie rozbito tam żadnego atomu, jednak skojarzenia z legendą są tak silne, że żadne z nas nie skusiło się ani na jabłuszka, ani na maślaki obficie porastające teren. Co do fauny, na pewno jest to królestwo pająków, których sieci tworzą całe metropolie nad zbiornikiem wodnym, oraz cmentarzysko ślimaków.




W Żarnowcu nie było żadne z nas, bo nie wolno :) Ani Mad, ani Krisk8, ani tym bardziej Koteksony i Zava. No i Nina też tam nie była, ale ona w przeciwieństwie do nas żałuje ;) Aha, i do Czarnobyla też się nigdy w życiu nie wybieramy :P

3 komentarze:

  1. Przyznaj się, że po prostu nie chciało Ci się oporządzać maślaków - wymagają sporo pracy. A szkoda, bo byłby temat na wpis do MadAboutFood

    OdpowiedzUsuń
  2. Obieżyświatko, to właśnie cały urok takich miejsc.
    Refael, cóż mam powiedzieć- rozpracowałeś mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...