Szklarska Poręba 25.09.2012. Sztolnie kopalni pirytu



Jednym z najłatwiej rozpoznawalnych punktów Szklarskiej Poręby jest Zakręt Śmierci. Jest on na tyle chętnie odwiedzany przez turystów, że został wyposażony w spory parking przy szosie. Mało kto jednak wie, że poniżej Zakrętu znajduje się jedna z najciekawszych atrakcji Szklarskiej Poręby- stara sztolnia kopalni pirytu. My też nie wiedzieliśmy- namiary dostaliśmy od naszej miłej pani przewodnik w sztolniach kowarskich.



Wydobycie pirytu w Szklarskiej Porębie wiąże się z jej najdawniejszą historią. Około XIII wieku przybyli w te rejony Sudetów Walonowie- poszukiwacze złota i kamieni szlachetnych. Osiedlili się w osadzie zwanej Stara Wieś Szklarska- dziś jest to część Szklarskiej Poręby Dolnej- i wkrótce stali się głównymi dostawcami surowców mineralnych dla okolicznych wytwórni. Jednym z obszarów ich działalności było wydobycie pirytu, zwanego ze względu na swój mieniący się kolor "złotem głupców", a wykorzystywanego do produkcji kwasu siarkowego w pobliskiej witriolejni. Bardzo ciekawy i dość obszerny artykuł na ten temat można przeczytać na stronie Dom Hauptmanów.


Do sztolni pirytu nie jest łatwo trafić za pierwszym razem. Oprócz tablicy informacyjnej ustawionej za Zakrętem Śmierci, na miejsce nie prowadzą żadne znaki. Trzeba kierować się czarnym szlakiem w dół, a po około 500 metrach zboczyć w prawo i, niestety, szukać na czuja :) Obiekt jest zaznaczony na większości map turystycznych, ale mimo tego zlokalizowanie wejścia okazało się sporym wyzwaniem, na szczęście zakończonym sukcesem.


Kopalnia składała się z kilku wyrobisk; w centralnej części stropu doszło do sporego obrywu, więc dostęp do wnętrz jest obecnie bardzo łatwy. Bardzo ciekawym obiektem jest podłużny korytarz wydobywczy, wydrążony w żyle pirytu, ze skalnym mostkiem pozostawionym przez górników mniej więcej w połowie długości. Miał on zapewne podobne przeznaczenie, jak drewniane stemple rozpierające ściany, zapobiegające osuwaniu się wyrobiska. 


Po drugiej stronie zapadliska znajduje się wejście do kolejnego korytarza, znacznie krótszego, ale za to z dostępem do dwóch innych poziomów- jednego poniżej i jednego powyżej. Na wyższy niestety nie udało nam się wejść, chociaż jest tam pozostawiona drewniana drabinka. Niższy jest łatwo dostępny, ale częściowo zalany.


W pobliżu znajdują się podobno jeszcze inne sztolnie, ale o tym dowiedzieliśmy się już po fakcie, więc na chwilę obecną nie potwierdzam tej informacji :)



Jak w każdych podziemiach, podczas zwiedzania nieodzowne jest dobre oświetlenie i przyczepne obuwie.
Ścieżki walońskich poszukiwaczy złota zbadali Mad i Krisk8.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

19 komentarzy:

  1. Ciekawostka - miejscowi [właściciele pensjonatu] byli zdziwieni jak pytaliśmy o ten i inne tego typu obiekty - "pierwszy raz słyszę"

    OdpowiedzUsuń
  2. Mad, ja Was podziwiam za to chodzenie pod powierzchnią :) Niezwykle interesujące, ale ja tak bardzo nie lubię przebywać pod ziemią, jakąś fobię mam. Ale przynajmniej sobie u Ciebie pooglądam :) Dziękuję!
    Pozdrawiam!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce i fantastyczne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam ale czy można tam wchodzić za darmo ,bez przewodnika i czy można pobierać próbki minerałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejście jest w 100% wolne, żadnych opłat ani przewodników - nikt tego również nie pilnuje, to po prostu sztolnia "na dziko" w środku lasu, więc z ewentualnym pobieraniem próbek też nie przewiduję problemów.

      Usuń
  5. Bardzo dobre fotki, być może i ja tu zaglądnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Naprawdę warto zobaczyć to na żywo :)

      Usuń
  6. Z wielkim sentymentem oglądam te zdjęcia bo lat temu około 30-tu chodziłem tam codzienie jako dzieciak i sporo czasu tam z kumplami spędziliśmy. Po prawie 30 latach byłem tam ale nie udało mi się trafić :-) No ale znalazłem tu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam przywołać dobre wspomnienia... :)A trafić tam wcale nie jest łatwo...

      Usuń
  7. Sztolnie są też nad dawną stacją kolejową Szklarska Poręba Dolna. Nie takie jak pod Zakrętem Śmierci ale też ciekawe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, poszukamy :)

      Usuń
  8. Dojście do kopalni łatwe. Od zakrętu śmierci czarnym szlakiem w dół ok. 500 m. Do tablicy z napisem sztolnie. Tablica oczywiście wskazuje kierunek marszu. Pod tablicą jest słupek kamienny z znakiem kopalnia i strzałką wskazującą kierunek do sztolni. Właśnie z wróciłem z tego ciekawego miejsca. Pozdrawiam Marek.
    p.s. nie zapomnij zabrać dobrej latarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie my przegapiliśmy tablicę i słupek. No nic, ważne, że trafiliśmy, a informacja cenna dla tych, którzy dopiero się wybierają. Dzięki :)
      Dobra latarka oczywiście niezbędna.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy artykuł, mieszkam w okolicy Karpacza, a o tym nie wiedziałem. A co sądzicie o tym artykule swieradow-zdroj.com/news/turystyka/artykul/szklarska-poreba-mineralogiczna-stolica-polski, czy Szklarska Poręba zasługuje na miano mineralogicznej stolicy Polski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może zasługuje - nie zgłębiałam jednak tematu na tyle, by się jednoznacznie wypowiedzieć. Na pewno jest bogata w minerały, a historia przemysłu w tym miejscu dodatkowo potwierdza ogromne znaczenie Szklarskiej jako miejsca występowania złóż.

      Usuń
  10. ŁATWIEJ DOJŚC OD KLINIKI PULMOLOGICZNEJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie wyzwanie na następny raz :).

      Usuń
  11. w najbliższym czasie na kanale telewizji Świeradów-Zdrój który znajdziecie na YouTube będzie umieszczony reportaz filmowy z eksploracji tego obiektu -serdecznie zapraszamy Telewizja Świeadów-Zdrój

    OdpowiedzUsuń