Perły Dunaju 3-4.03.2012. Wiedeń



Czy można zwiedzić Wiedeń w jeden dzień? Brzmi jak żart. A opisać Wiedeń w jednym poście? No cóż, nie lada wyzwanie. Ale jaka wycieczka, taki post :)
Wycieczka, na którą wybrałam się w marcu, nie była wycieczką rekreacyjną, tylko szkoleniową. W związku z tym zwiedzanie miasta było kwestią drugorzędną, ale gdzieś pomiędzy szlifowanie swoich umiejętności a mega zmęczenie (jakieś 5 godzin snu przez prawie 3 doby) starałam się upchnąć turystyczne atrakcje jednej z najpiękniejszych stolic Europy. Nie zmienia to faktu, że pod względem krajoznawczym ta wyprawa była raczej czymś w rodzaju teasera, a nie zanurzeniem się w wiedeński klimat.
A zatem pokrótce, co warto, a nawet należy zobaczyć w Wiedniu:


Ringstraße - mierząca 5,2 km reprezentacyjna ulica, przebiegająca w miejscu dawnych murów obronnych miasta. Z dawnej zabudowy pozostała tylko brama pałacowa; inne budynki powstały na polecenie cesarza Franza Josefa I. Bulwar jest całkowicie przejezdny, z tym że ruch samochodowy odbywa się jednokierunkowo. Jednocześnie Ring jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych symboli Wiednia i Austrii.


Parlament - monumentalny, neoklasycystyczny budynek wzorowany na architekturze starożytnych Aten. Front ozdobiony jest ośmioma korynckimi kolumnami; kolumnady ciągną się również wzdłuż skrzydeł bocznych. Przed Parlamentem ustawiono kolumnę z posągiem Pallas Ateny; budowla otoczona jest także szeregiem innych sylwetek, m.in. czterech jeźdźców i antycznych uczonych.

 

Opera wiedeńska - pierwszy z budynków powstałych przy Ringstrasse; jedna z najlepszych scen operowych świata. Wewnątrz, oprócz ogromnej sceny (z przewodnikiem jest szansa wejścia za kulisy) , zobaczyć można kilka bogato zdobionych foyer, Salę Herbacianą, w której antrakty spędzał sam Franz Josef I, bogato zdobioną, marmurową klatkę schodową, no i oczywiście kilkupoziomową widownię. 


Raz w roku Opera zarabia na swoje utrzymanie wydając prestiżowy bal; pozostałe wydarzenia są całkowicie nierentowne, chociaż ceny biletów sięgają kilkuset ojro.


Albertina - galeria założona w 1776 przez księcia Alberta Sasko-Cieszyńskiego; jedna z największych światowych kolekcji grafik. Liczebność kolekcji idzie w miliony, ponadto galeria organizuje wystawy czasowe. 



Hofburg - siedziba władców Austrii od XIII wieku aż do 1918 roku. Pierwotny gotycki zamek rozbudowywano przez blisko 700 lat, aż uzyskał on obecne kształty, cechujące się bogatą ornamentyką. 


Obecnie Hofburg jest siedzibą prezydenta; wewnątrz znajdują się też liczne galerie i ekspozycje. Przed wejściem do pałacu od strony Placu św. Michała można zobaczyć odsłonięte wykopaliska z czasów starożytnego Rzymu. 



Kolumna morowa - barokowa kolumna wzniesiona przez cesarza Leopolda I w podzięce za ocalenie go od zarazy dżumy w 1679. W tym miejscu grzebano pierwsze ofiary epidemii; później ustawiono kolumnę drewnianą, a następnie zastąpiono ją marmurowym posągiem złożonym z kłębiących się ku górze, symbolicznych postaci, wśród których oprócz Zarazy, Wiary i masy aniołków można ujrzeć postać samego Leopolda wraz z jego wybitnie wydatną szczęką (tak się kończy uprawianie chowu wsobnego...)



Belweder - barokowy pałac księcia Eugeniusza Sabaudzkiego. Obecnie siedziba Galerii Austriackiej. Kompleks Belwederu składa się z dwóch budynków, pomiędzy którymi można podziwiać ogród w stylu francuskim. Z Górnego Belwederu rozciąga się ponadto interesujący widok na Wiedeń, i to jest właśnie widok z pierwszego zdjęcia w tym poście. Dominująca budowla to oczywiście katedra św. Szczepana.



Kościół św. Karola Boromeusza - jeszcze jedna budowla dziękczynna, tym razem ufundowana przez Karola VI w 1713, po kolejnej epidemii dżumy. Odznacza się wyjątkowo ciekawą architekturą - w odróżnieniu od większości kościołów ten zbudowany jest na planie krzyża greckiego, nie rzymskiego. Dwie dzwonnice w formie kolumn ustawione po bokach portyku przywodzą na myśl styl bizantyjski. Nocą bryła kościoła jest interesująco podkreślona poprzez oświetlenie. 

To oczywiście nie jest wszystko. To nawet nie jest wersja kieszonkowa. Ale jak już pisałam, Wiedeń nie jest miastem do zwiedzenia w jeden dzień.
To tylko kilka zabytków spośród kliku...dziesięciu? set? A gdzie kafejki, cukiernie, tort Sachera? Gdzie Wiener Schnitzel, albo młode wino serwowane w gospodach Heuriger w dzielnicy Grinzing? Wzgórze Kahlenberg? Nie wspominając o Schönbrunn... i miliardzie innych rzeczy, które należałoby zwiedzić będąc w Wiedniu. Na TEJ stronie znajdziecie więcej info.

Na mapce podaję lokalizację tylko obiektów opisanych w poście.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

12 komentarzy:

  1. Witaj, z przyjemnością obejrzałem post i zdjęcia, świeżo jeszcze mam w pamięci moją wizytę w Wiedniu na początku maja. Jak na jeden sdzień to i tak zobaczyłeś bardzo dużo. Ja byłem trzy dni, więc udało mi się jeszcze zobaczyć kilka miejscowości w dolinie Dunaju. Co by nie pisać miasto jest przepiękne, co łądnie pokazałeś na zdjęciach.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Starałam się uchwycić na zdjęciach piękno tego miasta, chociaż tempo wycieczki było mordercze, ale czuję jednak wielki niedosyt. Mam nadzieję, że kiedyś po prostu tam wrócę na dłużej. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. I w Wiedniu tak pusto? Nie wierzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na Wiedeń to rzeczywiście pusto :) Może marzec nie jest popularnym miesiącem na zwiedzanie.

      Usuń
  3. Ja na Wiedeń swego czasu miałem 3 godziny i to w deszczu. Tylko rozbudziłem apetyt na to miasto. Niestety nie miałem okazji tam wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam tam drugi raz- ale pierwszy ledwo pamiętam, bo to było dawno i wtedy jeszcze największą atrakcją, na którą czekała cała grupa, był Prater ;)Lubię Wiedeń i też mam nadzieję tam wrócić po więcej :)

      Usuń
  4. Marzy mi się zwiedzić Wiedeń. I obowiązkowo odwiedzić grób i oddać hołd Najjaśniejszemu Panu.

    Gott erhalte, Gott beschütze
    Unsern Kaiser, unser Land!
    Mächtig durch des Glaubens Stütze
    Führt er uns mit weiser Hand!
    Laßt uns seiner Väter Krone
    Schirmen wider jeden Feind:
    Innig bleibt mit Habsburgs Throne
    Österreichs Geschick vereint.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno marzenia się spełniają:) Życzę powodzenia w realizacji wycieczki do Wiednia!

      Usuń
  5. Wiedeń jest piękny, żałuję, że byłam tam tylko raz, na pewno z chęcią bym wróciła

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Och Wiedeń... Zwiedzałam to piękne miasto chora, z wysoką gorączką, niezbyt intensywnie, i ciągle nie mam czasu tego nadrobić. Ale kiedyś na pewno ;)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesująca fotograficzna opowieść. Fantastyczne zdjęcia i ciekawe informacje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Wiedeń.
    Jestem zakochana w nim od pierwszej wyprawy.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń