Perły Dunaju 3-4.03.2012. Buda

Panorama Budapesztu ze Wzgórza Gellerta


No dobra, z Wiedniem jakoś się udało. Przede mną jednak zadanie jeszcze bardziej karkołomne - opisać Budapeszt. Miasto, do którego chciałam jak najszybciej wrócić, zanim jeszcze zdążyłam z niego wyjechać. Po długim namyśle postanowiłam przeznaczyć przynajmniej osobne wpisy dla Budy i Pesztu, chociaż tak naprawdę, każdy z opisywanych obiektów powinien mieć co najmniej osobny post. 

Pomnik Wolności

Buda to dzielnica prawobrzeżna stolicy Węgier; w odróżnieniu od równinnego Pesztu, położona jest na malowniczych wzgórzach. Obie dzielnice dzieli płynący przez miasto Dunaj, a łączy 7 mostów, m.in. piękny Most Łańcuchowy i elegancki Most Elżbiety. Rozległe panoramy Budapesztu można obejrzeć ze Wzgórza Gellerta, na którym znajdują się Cytadela i Pomnik Wolności. Wzgórze niestety nie cieszy się zbyt dobrą opinią ze względu na odbywające się w tym miejscu szabaty czarownic ;).

A oto z niektórych najciekawszych zabytków ulokowanych na prawym brzegu Dunaju:

Wzgórze zamkowe


Zamek Królewski - rozległy kompleks budynków pałacowych, od XIII wieku siedziba rodziny królewskiej. Wielokrotnie rozbudowywany i odbudowywany, ostatnio po II wojnie światowej. Dziś stanowi raczej symbol potęgi Habsburgów i wcześniejszych rodów królewskich, niż wierne odwzorowanie któregokolwiek z oryginalnych projektów zamku. We wnętrzach obecnie znajdują się muzea, galerie i biblioteki.

Zamek Królewski

Spacerując po dziedzińcach zamkowych można podziwiać XIX-wieczne pomniki, charakteryzujące się dużą wiernością w odwzorowywaniu detali. Wśród nich niezapomniane wrażenie wywiera Fontanna Macieja, stanowiąca trójwymiarową scenkę przedstawiającą polowanie. Na zdjęciu poniżej - mój ulubiony fragment fontanny :)

Psy na Fontannie Macieja

Tu z kolei posąg Csigosa- węgierskiego pasterza koni. 

Posąg Csigosa

Dokładny opis zamku, jego architektury i historii, można znaleźć pod TYM ADRESEM

Kościół Macieja


Kościół Macieja - jego początki sięgają XIII wieku, jednak obecna forma ponownie jest w znacznej mierze rekonstrukcją. Nazwa kościoła odwołuje się do króla Macieja Korwina, oficjalnie jednak jego patronką jest Najświętsza Maria Panna; używana jest również nazwa Budzińska Świątynia Koronacyjna. Z pierwotnej gotyckiej budowli do dziś zachowało się kilka fragmentów, resztę odbudowano w stylu neogotyckim. Wnętrze kościoła udostępniane jest do zwiedzania odpłatnie. Więcej informacji

Baszta Rybacka


Baszta Rybacka- neoromańska budowla, powstała w XIX wieku w miejscu dawnych murów zamkowych. Kolejne cudowne miejsce do podziwiania panoramy miasta. Jasny materiał, z którego zbudowano basztę, wyważone i delikatne linie krużganków, wieżyczek i schodów sprawiają również, że jest to niezwykle malowniczy i romantyczny zakątek. 

Posąg króla Stefana przy Baszcie Rybackiej

Basztę i Kościół Macieja otaczają liczne pomniki, mi.in. posąg króla św. Stefana. Więcej o Baszcie i jej otoczeniu można przeczytać TU.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

W następnym odcinku: oczywiście Peszt :)
A co do Budy, mam nadzieję, że c.d.n.

7 komentarzy:

  1. Piękne miasto pełne zabytków i malowniczych mostów. Wspaniałe za dnia i urzekajace nocą. Warte zobaczenia.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię Budapeszt, dla mnie to jedno z bardziej eleganckich miast Europy

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak fajnie tam wrócić :) Uwielbiam Budapeszt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujący wpis i ładne ilustracje. Fantastycznie, że możemy podziwiać to piękne miasto. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zwiedzać miasta. A Budapeszt jest w mojej 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Upalny sierpień 1972r,hotel "ifjuszag",po polsku ponoć "Młodość"kilkunastoosobowa grupa studentów z Katowic i on,opiekun,Zbyszek G.,który pozostał przez czterdzieści lilka lat największą miłością ,niestety,bez happy endu...Dziękuję Ci Mad za ten post.Powinnam się odważyć i powrócić w miejsce,gdzie zgubiłam swoje serce👵

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że bez happy endu... Ale mimo to, miłość i tak jest piękna. Budapeszt również ;).

      Usuń