Kazimierz Dolny. Korzeniowy Dół i inne wąwozy



Kazimierz Dolny to nie tylko zabytkowa zabudowa. Jego drugie bogactwo stanowi najbardziej rozległa w Europie sieć wąwozów lessowych oplatająca miasto. Stanowi ona doskonały cel turystyki aktywnej; można je zwiedzać pieszo (także z kijkami), rowerem, crossem lub samochodem terenowym. Jak już wspominałam, my wybraliśmy tę ostatnią opcję, bo chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej, a piesza wędrówka zajęłaby na pewno więcej niż jeden dzień. Na nogach przemierzyliśmy dwa z wąwozów: Korzeniowy oraz Norowy.




Dół Korzeniowy jest z pewnością jednym z najładniejszych kazimierskich wąwozów. Nie powstał on jednak w sposób całkiem naturalny, lecz wskutek działalności człowieka na tym terenie, dlatego w zasadzie nie jest wąwozem, lecz głębocznicą. Jest też najliczniej odwiedzany przez turystów, co nie powinno dziwić, wziąwszy pod uwagę krajobraz, jaki utworzyły wody wypłukujące miękkie, lessowe podłoże. Strome, niemal pionowe ściany wąwozu oplecione są korzeniami rosnących na jego krawędziach drzew, tworzącymi niezwykle fantazyjne kształty, jakby rodem z powieści fantasy.




Większość zwiedzających zawraca przy końcu wąwozu, my poszliśmy jednak dalej, by przez Góry, Norowy Dół i Aleję Kazimierza Wielkiego dotrzeć do Rynku.



Nazwa Norowego Dołu pochodzi od nazwiska rodziny Nurów. Jest to wąwóz o całkowicie odmiennym charakterze, niż Dół Korzeniowy - w jego krajobrazie dominuje dzika, bujna roślinność, a dno wąwozu miejscami wyłożone jest trelinką. Jest to pozostałość po próbie utworzenia w tym miejscu drogi przejazdowej, jednak natura upomniała się o swoje i droga przestała istnieć.


Oprócz tych dwóch wąwozów, w pobliżu Kazimierza istnieje jeszcze wiele innych, o zróżnicowanym krajobrazie. Wśród nich najbardziej znane i najczęściej odwiedzane to Plebanka, Granicznik, wąwozy Parchatki. Są wśród nich zarówno wąwozy utworzone naturalnie, jak i głębocznice, a niektóre z nich służą jako drogi dojazdowe; inne są z kolei całkowicie dzikie i zarośnięte roślinnością. Na trasie można też podziwiać wiele imponujących krajobrazów, m.in. panoramę ze wzgórza Albrechtówka.



Bobika wynalazł ThT, a w wyprawie towarzyszyli mu Aga, Mad i Krisk8.



źródła: 1, 2, 3.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

2 komentarze:

  1. dajcie mapę jak tam trafić!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi Anonimie, na końcu posta jest mapka z zaznaczonymi wąwozami. Do obu jest dojazd szosą. Którędy dojechać - można sprawdzić nawet na mapach google. Nie wiem, jak jeszcze bardziej ułatwić ci zadanie ;)

    OdpowiedzUsuń