Gdańsk 17.06.2012

Panorama Gdańska z wieży katedry


Gdańsk to bez dwóch zdań jedno z najpiękniejszych polskich miast. Historia sięgająca VII wieku i bogata w mniej lub bardziej nieoczekiwane zwroty akcji ukształtowała takie miasto, jakie znamy dziś, chociaż podobnie jak w Warszawie, zabytkowe centrum jest XX-wieczną rekonstrukcją odbudowaną ze zniszczeń wojennych. Mimo tego ma swój niepowtarzalny klimat i od zawsze jest jednym z moich ulubionych miejsc na ziemi :)

Dwór Artusa



Kaplica Królewska

Gdańskie Stare Miasto jest o tyle nietypowe, że nie jest reprezentacyjną dzielnicą miasta :) stanowi tylko historyczny jego rdzeń. Funkcje reprezentacyjne przejęła natomiast część zwana Głównym Miastem, i to jej szukajcie, zwiedzając Gdańsk. To tutaj znajdziemy Ratusz, Dwór Artusa, bramy miejskie i baszty. Tędy przebiegają dawne trakty królewskie: Długi Targ i ul. Długa, a także inne sławne gdańskie ulice, np. Chlebnicka z charakterystycznymi, malowniczymi gankami, czy Długie Pobrzeże nad Motławą. I tak wymieniać można jeszcze długo... Na wszystkim góruje wieża Bazyliki Mariackiej, z której możemy zobaczyć niesamowitą panoramę, o ile uda nam się najpierw pokonać schody złożone łącznie z ponad 400 stopni... w krajobrazie dość nihilistycznym...

Wieża Katedry wewnątrz

A na dole czeka na nas Zwariowany Świat. Oraz inne spichrze ocalałe z historycznych zamieci ;) o nazwach czasami naprawdę fantazyjnych: Stary Kozioł, Fortuna, Rudy Wół, Bociek, Żółty Pies... (źródło)


Gdańskie spichlerze



Żuraw


Moje ulubione wspomnienie z Gdańska to indiańskie kapele grające na ulicy Długiej, jeszcze zanim zaczęły grać Sto lat i inne polskie hity, a promowały własną muzykę i folklor. Dźwięki bębnów i fletni pana niosły się po murach i wracały z każdej strony, i na długo zafascynowały mnie swoją pierwotną energią... ale to było 18 lat temu? Ale nie wiem do dziś, czy to przypadkiem nie dlatego zakochałam się w Gdańsku, bo muzyka zawsze mocno definiowała moje wspomnienia :)


Długi Targ z widokiem na Zieloną Bramę


Wejście do Ratusza


Nie wszystkie zabytki w Gdańsku są tak zadbane, jak te na Głównym Mieście... ale takie widoki jak na zdjęciu poniżej dodają tylko uroku i autentyczności. Jeśli się ze mną nie zgadzacie, nie zapomnijcie, ze mieszkam w pięknym mieście Łodzi, gdzie nawet psom bieganie szkodzi ;) A tu mogą żyć szczęśliwie tylko turpiści.

Na drugim brzegu Motławy...

A tu stoczniowe klimaty... ale tak naprawdę to widok z Wyspy Zachodniej*.


Stoczniowe krajobrazy

Nie tylko Główne Miasto jest warte w Gdańsku zobaczenia. Zajrzyjcie też do Parku Oliwskiego, na *Westerplatte, do zoo. A potem zawsze można wsiąść w SKM i pojechać do Sopotu lub Gdyni, o których też mogłabym pisać i pisać bez końca... :)

Pomnik na Westerplatte


Westerplatte

Większość zdjęć mamy dzięki uprzejmości Koteksonów, gdyż nam niestety zdarzyło się być tam akurat w trakcie Euro 2012 i sfotografowanie czegokolwiek nawet nie graniczyło z cudem, lecz było daleko, daleko poza tą granicą.



Pokaż mad about journey spots na większej mapie


4 komentarze:

  1. Ja też bardzo lubię Gdańsk, ale jeszcze bardziej Sopot :) Najlepsze życzenia na Nowy Rok - wielu wspaniałych podróży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sopot też uwielbiam :) Nota bene, bardzo się zmienił w ostatnich latach, ale chyba na dobre :) Wielu podróży w 2013 życzę!

      Usuń
  2. Na Gdańsk to sobie trzeba zarezerwować cały urlop a i tak pewnie dni braknie by to miasto w miarę poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja poznawałam je przez ładnych parę lat i wcale nie czuję się znawcą Gdańska :) Tym bardziej że w pobliżu są jeszcze dwa bardzo ciekawe miasta...

      Usuń