30.12.2012

Hel. 18.06.2012




Go to Hel and never come back.


Go to bardzo chętnie.
Never come back? Nie dam rady, chyba że mogę stamtąd jechać dalej :)


Czubeczek naszego go to Hel obfituje w fortyfikacje. Ale wielu turystów zatrzymuje wcześniej położony przy trasie skansen. Równie wielu prawdopodobnie wcale fortyfikacje nie interesują. 


My jak zwykle poleźliśmy tam gdzie nie trzeba. 
I zobaczyliśmy kilka obiektów wartych zobaczenia, których Hel chyba wcale nie chce pokazać...
Bo poza obiektami, do których wstęp jest płatny, jakoś reszta wcale promowana nie jest, nawet za pomocą drogowskazów, i gdyby nie to, ze naszym zwyczajem zamiast główną trasą zboczyliśmy się w krzaki, pewnie   zobaczylibyśmy nothing but Hel :)


A pewnie i nie udało nam się zobaczyć w Hel wielu rzeczy...
Ale what the Hel, zawsze możemy wrócić i obejrzeć to, co w czasach gdy byłam tam po raz pierwszy, było otoczone śmiertelnym drutem kolczastym ;) 



Jakby co, dołączam w Hel czytelną mapkę gdzie co i jak....



Tylko niech się nikt tam w Hel nie obraża, bo mimo Hel jest że w Hel jednokierunkowe i pachnące rybami z portu, i obfortyfikowane w Hel, to ja chcę w Hel wrócic jeszcze nieraz, bo w Hel tam ładnie... :)

To Hel pojechali Mad i Krisk8.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

10 komentarzy:

  1. Pokazałeś to, o czym wielu wczasowiczów nawet nie ma pojęcia, że istnieje. Czasem warto zboczyć z utartych ścieżek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto :)Dla wielu Hel to tylko morze i plaża, a to przecież też kawał historii :)

      Usuń
  2. Znam te tereny - w podziemnych schronach jest jeszcze fajniej, choć trzeba mieć zaufanego towarzysza (ja miałem syna).

    Cała historia, tu się działa. A t co płatne, prowadzone jest przez rekonstruktorów, doprawdy świetną robotę robią.

    Jest jeszcze ciut bliżej "stałego lądu" poniemiecka wieża kierowania ogniem - ależ stamtąd są widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujemy wrócić tam jeszcze, po dokonaniu porządnego researchu, tak by wiedzieć, co jeszcze warto zobaczyć. Tym razem liczyliśmy, że poradzimy sobie za pomocą lokalnych oznaczeń, ale z tego co widzę, do wielu ciekawych obiektów jednak nie trafiliśmy.
      I wcale nie twierdzę, że to co płatne, jest gorsze - masz rację, że kawał dobrej roboty został tam już zrobiony, a będzie pewnie więcej, bo potencjał jest ogromny :)

      Usuń
    2. Słusznie tam koniecznie trzeba wrócić... a potem mieć co opisywać. To raj także dla miłośników obserwacji przyrody. Ale skoro już gadamy w militarnych klimatach.
      poniżej adres gdzie opisałem właśnie tę wieżę.

      http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=8063805641559679681#editor/target=post;postID=5856510674330814703

      I jeszcze podziemne koszary, ale zdjęcia nie oddają panującego tam klimatu, tylko trzeba uważać bo to labirynt
      http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=8063805641559679681#editor/target=post;postID=5826518677446154572

      Szczęśliwego Nowego Roku

      Usuń
    3. Dzięki za namiary :)Lato już blisko! :)

      Usuń
  3. Dzięki za pokazanie Helu z innej strony. Zawsze myślałam, że tam nic nie ma - tylko piasek. Od dawna chciałabym pojechać nad nasze morze, ale nie mogę się wybrać.
    Zdrowia i szczęścia w Nowym Roku i dużo podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, to nie tylko piasek :) Na Mierzeję naprawdę warto się wybrać, i dla krajobrazów, i dla ciekawostek przyrodniczych i historycznych. Jest to na pewno jedna z najciekawszych części naszej linii brzegowej :)
      Najlepszego w 2013!

      Usuń
  4. Hel - moje obowiązkowe miejsce do zwiedzania nad naszym morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam także lot widokowy :) Latają z Jastarni, wrażenia - dosłownie - nieziemskie :).

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...