Paryż. Miasto marzeń 19-26.05.2013

Pari, Pari - widok z wieży E.

Przede mną nie lada wyzwanie. Opisać Paryż. Wieloetniczne, tysiącletnie miasto, stolicę Europy, w której spędziliśmy raptem 6 dni. Nawet nie wiem, od czego zacząć... Jedno jest pewne: nie będę pisać następnego podręcznika o Paryżu :) W sieci i księgarniach można znaleźć ich pod dostatkiem. Skupię się na naszych wrażeniach, które są mniej lub bardziej niepowtarzalne.

Ogrody Luksemburskie

Zanim dokonam przeglądu poszczególnych atrakcji Paryża, napiszę o ogólnych wrażeniach. Byłam w tym mieście po raz pierwszy i przygotowałam się na wszelkie rozczarowania - zarówno miłe, jak i niekoniecznie. Dzięki temu nie dopadł mnie syndrom paryski, jak niektórych azjatyckich turystów, którzy mnożą się chyba w tym miejscu przez pączkowanie i pojawiają się nieustannie przed oczami nie wiadomo skąd.

Typowy paryski krajobraz

Pierwsze, co rzuciło się nam w oczy, to... śmieci. Paryż jest nimi zawalony, szczególnie na przedmieściach. Nie szykujcie się także na czyste toalety publiczne, ale to akurat nie dziwi, skoro codziennie przewijają się przez nie miliony ludzi.

Jeden z miliarda paryskich konnych posągów ;)

Drugim spostrzeżeniem, już bardziej przyjemnym wizualnie, były okiennice. W paryskich oknach są standardowym wyposażeniem. Oprócz nich rozmaite rolety, markizy, "kojce" na doniczki z kwiatami... Dzięki temu okna paryskich kamienic to nie tylko otwory wentylacyjno-doświetlające, ale też znaczący element dekoracyjny elewacji. A jak już jestem przy elewacjach: bardzo miłe wrażenie sprawia ich jednorodność. Mimo że każda jest inna, przestrzeń miejska jest uporządkowana, stonowana kolorystycznie, wyrównana kondygnacyjnie i oczywiście jednolita materiałowo, gdyż Paryż piaskowcem stoi :)

Secesyjne wejście do metra

Paryż uwodzi także ostrokątnymi narożnikami kamienic ustawionych przy wielokrotnych skrzyżowaniach ulic gwiaździście rozbiegających się we wszystkie strony. Nieraz narożniki te są najbardziej reprezentacyjnym elementem budynku, zdobione balkonikami, wykuszami, ornamentami, kopułami i innymi cieszącymi wzrok detalami.

Zdrój uliczny - woda dla wszystkich

Zieleń miejska jest zadbana, czasami do przesady, bo graniasto przycięte drzewa do mnie osobiście nie przemawiają - ale za to kwitnące w maju pauliny, platany z korą w moro rzucik czy znajome skądinąd kasztanowce jak najbardziej. Maj jest podobno najpiękniejszym miesiącem w Paryżu, ale ciężko było to stwierdzić spod strug deszczu, mżawki, kapuśniaczku i innych form opadów atmosferycznych, które towarzyszyły nam przez większość pobytu...

Paryska pogoda ;)

A słynna kuchnia francuska? Jak to mawiali Rzymianie, de gustibus non est disputandum, subiektywnie jednak mogę stwierdzić, że naprawdę jest to kuchnia wyśmienita. Szczególnie spodobał mi się zwyczaj rozpoczynania posiłku od porcji warzyw, które wypełniają żołądek i zachęcają go do rozpoczęcia procesów trawiennych przed przyjęciem ciężej strawnego głównego dania. Woda podawana w karafkach do posiłków jest również wzorem do naśladowania, szczególnie że jest darmowa, co powinno być oczywistością w całym cywilizowanym świecie. Do pizzy (tak, wiem, że pizza jest włoską potrawą :)) paryżanie natomiast podają oliwę - i ten sposób podbijania smaku również polecam.

Okiennice i balkoniki

Co jeszcze jest w Paryżu? Hmm, pomniki, szczególnie z końmi i jeźdźcami. Mosty - piesze, kolejowe, drogowe. Metro - wspaniałe, ponad stuletnie, rozbudowane, wielopoziomowe, punktualne. Ogródki przed każdą kawiarnią i restauracją, zawsze pełne ludzi. Skutery w ogromnej ilości, jako zwinny i skuteczny środek transportu, dający sobie świetnie radę w chaotycznym ruchu ulicznym. Sygnalizacja świetlna, na którą piesi nie zwracają większej uwagi. Paryżanie, nie znający języków obcych, a już szczególnie angielskiego. Rowery miejskie. Bezdomni. Szczury. Drogie butiki. Criossanty, wyśmienite sery i tanie doskonałe wina.

Mosty na Sekwanie

W Paryżu jest po prostu wszystko.
O kilku rzeczach napiszę jeszcze w następnych postach :)

...iii widoczek z lotu Krisa.

A swoją wielką europejską przygodę zaczęli od Paryżewa Mad i Krisk8. Na mapce trochę spojlerów ;)


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz