03.01.2014

Rumunia. 8.09.2013 Sybin



Przepiękny Sybin to jedno z siedmiu miast, od których kraina Siedmiogrodu wzięła swoją nazwę. Powstał w XII wieku jako warowna osada saskich kolonistów. Dogodne położenie na skrzyżowaniu wielkich szlaków umożliwiło miastu szybki rozwój; w XIV wieku Sybin słynął już w całej Europie jako ośrodek handlu i kultury.



Jak w wielu innych transylwańskich miastach, sporą część populacji stanowią w Sibiu Węgrzy i Niemcy. Historyczna niemiecka nazwa Sybinu to Hermannstadt, natomiast po węgiersku brzmi ona Nagyszeben.



Zabytkowe Stare Miasto Sybinu zyskuje jeszcze więcej malowniczości dzięki usytuowaniu na niewysokim wzgórzu. Dzieli się na Dolne i Górne Miasto; w czasach rozkwitu Górne Miasto było zamieszkiwane przez bogatszych obywateli, tutaj powstały też budowle o znaczeniu historycznym: kościoły, cerkwie, pałace. Zabudowa skupiona jest wokół trzech placów, największy z nich to Piaţa Mare. Przy nim znajduje się Narodowe Muzeum Brukenthala - najstarsze rumuńskie muzeum sztuki, usytuowane w barokowym pałacu. Pozostałe place miasta to Piaţa Mica i Piaţa Huet.



Dolne Miasto to dawna dzielnica rzemieślników, co znajduje odzwierciedlenie w charakterze architektury; dominują tu niewielkie kamienice i wąskie uliczki. Sibiu w przeszłości otoczony był fortyfikacjami; niestety niewiele z nich przetrwało erę urbanizacji. O warownym charakterze miasta przypominają dziś m.in. trzy XV-wieczne baszty i częściowo zachowane mury miejskie.



Do atrakcji Sibiu należą też z pewnością malowniczy Pasaż Schodów, Most Kłamców - najstarsza żeliwna konstrukcja Transylwanii, czy cerkiew św. Trójcy. Ciężko wymienić w jednym poście wszystkie obiekty warte zobaczenia, bo Sybin jest wyjątkowo bogaty w urocze i zabytkowe miejsca. Zresztą można je znaleźć w przewodnikach - każdy, będąc w Sibiu, na pewno znajdzie coś interesującego dla siebie ;).



Wyjątkowy charakter Sybinu doceniła w 2007 roku Unia Europejska, nadając miastu miano Europejskiej Stolicy Kultury.



To, co nam zapadło w pamięć, to pyszne ciorby, czyli zupy, które zamówiliśmy w jednej z licznych knajp przy Piaţa Mare i popiliśmy wybornym rumuńskim winem ;). Kuchnia rumuńska nie jest zbyt promowana przez mieszkańców tego kraju, wyraźnie jej nie doceniają i niełatwo jest dostać na mieście typowo rumuński posiłek - wyjątkiem są właśnie zupy. Osobiście polecam ciorbę de legume, czyli warzywną. Jest gęsta, pożywna i aromatyczna.



Na placu odbywał się tego akurat dnia wielki targ, na którym rumuńscy Cyganie sprzedawali rozmaite rękodzieło - od biżuterii aż po żeliwne, skomplikowane naczynia o przeznaczeniu prawdopodobnie kuchennym ;). Wbrew stereotypom, które często wręcz utożsamiają Rumunów i Romów, Cyganie nie są w Rumunii grupą zasymilowaną; żyją swoim życiem, we własnych osadach i stanowią de facto margines rumuńskiego społeczeństwa, bez szans na dobrze płatne posady czy prestiżowy adres zamieszkania. 


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa okolica, może warto na przyszły rok uwzględnić Rumunię w planach wyjazdowych, bo na ten już mam zbyt dużo pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cyganie nigdzie nie są traktowani dobrze - jako że sam mam 1/3 duszy koczownika, to sercem jestem po ich stronie. Niech sobie żyją po swojemu.

    A miasto?
    Przecudowne!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, ze Cyganie lepiej funkcjonują w Rumunii, gdzie żyją właśnie swoim życiem, niż np. na Słowacji, gdzie próbuje się ich "cywilizować". Ich mentalność jest na tyle odmienna, że prawdopodobnie nigdy nie będziemy w stanie do końca jej zaakceptować. Szkoda, bo wynikające z tego konflikty całkowicie przesłaniają barwność i żywiołowość ich kultury - jej najlepszym przykładem jest cygańska muzyka, którą swoją drogą uwielbiam :)

      Usuń
  3. Racja - na Słowacji zamykają ich w gettach, gdzie żyją w barakach, krytych blachą z rozprostowanych beczek po paliwie i oleju. a potem mają (Słowacy) pretensje że Cyganie odstraszają im turystów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas odstraszyli skutecznie, gdy byliśmy w Słowackim Raju... W Rumunii z Cyganami nie mieliśmy najmniejszych problemów.

      Usuń
  4. Wszystkie te miejsca mają niesamowity klimat.
    Zamierzam wrócić do Rumunii i zobaczyć to, na co brakło czasu tego roku.
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...