18.04.2014

Bukareszt 9-10.09.2013



Bu.
Buka.
Bukareszt.

Co? Nie mamy rzeki? To ją sprowadźmy! - Logika Ceausescu.

W centrumie :)

Europejska stolica, której nazwa pochodzi od słowa oznaczającego... zabawę. W szerokim tego słowa znaczeniu. Po łacinie zresztą też: Hilariopolis. Hilarious, isn't it?
Pobyt w takim miejscu zobowiązuje. Do dobrej zabawy :) A zatem...

Prestiżowe blokowisto Militari

Posąg "WTF???"

Bukareszt był naszą wisienką na torcie ;)
Naszą najbardziej niesamowitą nocą roku 2013. Jeśli się mylę, poprawcie mnie w komentarzach (to do mojego Dream Teamu).

Pamiętna noc... :D

Tego miasta nie da się w prosty sposób opisać, o czym świadczy fakt, że zabieram się za to od jakichś dwóch miesięcy. No dobra, teraz już trzech :) Jest tak pełne paradoksów, niespodzianek, kontrastów, że nie sposób ich ująć w krótkiej notce. Jest frywolne, eklektyczne i wsysające. Chociaż nie dla każdego. Tak jak Łódź ;)

Najgłówniejsza cerkiew Rumunii. Pop ma swoje fancluby :)

Łódź ma swoje 46, a Buka 47 :)
Zwany Paryżem Bałkanów, Bukareszt dokładnie tym jest - Paryżem Bałkanów :) Wielkie miasto, kapitol, niesforne, rozbrykane i z wyraźnym, południowym duchem. Tak właśnie wyglądałby Paryż, gdyby leżał na Bałkanach. W zabudowie Bukaresztu widać jego dramatyczne przekształcenia z czasów Nicolae Ceaușescu i jego genialnej małżonki. Obok monumentalnych, megalomańskich budowli straszą puste place, opuszczone budynki i hordy bezpańskich psów. To miasto jest dzikie, dzikie i cudowne.

Okablowanie

W bocznych uliczkach...

Bukareszt nie jest łatwy w odbiorze. Może wydawać się brzydki, szkaradny, zaniedbany, niespójny. Może budzić śmiech i politowanie. Ale z jakiegoś powodu chce się tam wrócić. Ma w sobie taki sam magnetyzm, jak obdarzony niesamowitą charyzmą brzydal, na widok którego kobieta jest gotowa na wszystko ;) Lub na odwrót. Ale na odwrót to się chyba nie zdarza ;)

Miasto kontrastów
Paryż na Bałkanach

Oczywiście to tylko moja opinia, może Bukareszt tak naprawdę jest po prostu brzydki i niechlujny. Ale ocenić to można tylko będąc tam na miejscu i oddychając bukaresztańskim zakurzonym powietrzem.

Vlad Tepes tu był :)
...i jest nadal.

Ciężko opisać słowami to miasto. Łatwiej podziwiać je na obrazach. A najłatwiej na żywo. Jeśli jednak ktoś miałby ochotę poczytać więcej i konkretniej, to polecam książkę Małgorzaty Rejmer "Bukareszt. Kurz i krew".

Barwnie... bałkańsko...
...i europejsko tyż :)

W następnym odcinku: o największym upiorze współczesnego Bukaresztu.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie


11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A w nim: kwartet egzotyczny i nie do końca statystyczny :D

      Usuń
  2. miasto kontrastów i oczywistości , zaskoczeń ,ładu i bałaganu , nie da się go opisać - trzeba je koniecznie zobaczyć !!!
    i każdy znajdzie w nim swoją wisieneczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) to wszystko prawda. A wspomnienia przywozi się stamtąd niezapomniane :) Buziak for you!

      Usuń
  3. Bukareszt jest jedna z nielicznych europejskich stolic którym nie byłam. Widzę że bardzo fajne miasto warte odwiedzenia.
    Radosnych Świąt Wielkanocnych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bukareszt jest fascynujący, jeśli jeszcze nie byłaś, to polecam i zachęcam :) Tobie również życzę wesołych Świąt!

      Usuń
  4. Mnie ze zdjęć sie podoba :) Ja tam jestem Bałkanami zauroczona, ale w Rumunii nie byłam jeszcze :)
    Te okablowania przypominaja mi Tiranę albańską - strach pod nimi stać ;)
    Ale wiem, że i tam kiedyś trafię, do Bukaresztu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się nie rozczarujesz. Po tamtej stronie Karpat jest już naprawdę bałkańsko, a Bukareszt to prawdziwy tygiel kulturowy. Kable to jeden z nieodłącznych elementów rumuńskiego krajobrazu - nie tylko w stolicy :)

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym opisem. Tym bardziej, że za trzy miesiące mam tam być. Ze zdjęć wnioskuję, że to miasto kontrastów. Zresztą takie są dzisiejsze miasta. Czekam na kolejne odkrywanie tego miejsca.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Życzę zatem ciekawej podróży, tym bardziej że będzie taka na pewno. Ciekawa jestem już teraz Twoich wrażeń - ale o nich z pewnością poczytam w przyszłości na Twoim blogu :) Dzięki za odwiedziny, podrawiam!

      Usuń
  6. Super relacja. Niedawno moi znajomi zrobili sobie wycieczkę objazdową i sa zauroczenii Tumunią. Natomiast Twoje zdjęcia pokazują że warto odwiedzić Bukareszt. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...