08.06.2014

Rumunia 12.09.2013. Kościół warowny w Prejmer


Dzisiejszy wpis opiewać będzie jedną z najbardziej niesamowitych budowli sakralnych nie tylko w krainie Drakuli, ale w ogóle spośród tych, jakie w swoim króciutkim... życiu widziałam.
Otóż jest to kościół warowny.


Polega to na tym, że pośrodku stoi kościół - ten w Prejmer zaczął powstawać w XIII wieku i pierwotnie był kościołem krzyżackim, potem cysterskim - a wkoło kościoła są mury obronne. Ale nie takie zwyczajne.


W murach mieści się 270 kawalerek :) A tak poważnie (ostatnio z trudem mi to przychodzi) - są to pomieszczenia, w których rodziny zamieszkujące wieś szukały schronienia podczas oblężenia. No nie dało się bez rymów częstochowskich.


Jest to rozwiązanie naprawdę efektowne. Kawalerki mieszczą się na kilku kondygnacjach - od 2 do 4 - i są połączone niezwykłym labiryntem zewnętrznych schodków i podestów oraz wewnętrznych korytarzy i przejść. Tworzą pierścień otaczający kościół z dziedzińcem. A całość stanowiła dobrze zaopatrzone, samowystarczalne przez długi czas, piętrowe miasteczko.

Poglądowo z lotu nietoperza

W alejkach, które biegną wzdłuż pomieszczeń od środka murów, wrażenie jest niesamowite - w pewnej chwili myślałam, że przeniosłam się w czasie i właśnie spaceruję po zmroku po średniowiecznym miasteczku. Idealna sceneria do gry! Kto grał w Thiefa, będzie wiedział o czym mówię. 

Po lewej stronie łazienka, po prawej...



Po drugiej, zewnętrznej stronie murów są typowe dla fortyfikacji otwory strzelnicze, elementy obronne i... wychodki. Też w sumie element obronny, jak dobrze przycelować. 


Nie-sa-mo-wi-te. Miejsce. Warto je wziąć pod uwagę, planując wycieczkę do Rumunii. Ewentualnie jakiś inny warowny kościół, których jest w sumie 7 i są wpisane na... wait for it... listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jak mogę Was bardziej zachęcić, żeby to obejrzeć? Wiem. MUSISZ. Po prostu musisz ;)


A. Jeszcze ten kościół. Bardzo prosty i skromny w wystroju, jako że protestancki. Lubię takie. Można się skupić na tym, co ważne, a nie na świecidełkach i kukiełkach. 


M, K, D. A.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

15 komentarzy:

  1. gdybym dowodził obrona takiego miejsca, nigdy bym się nie zgodził aby zewnętrzne mury były zamieszkane przez ludność cywilną.
    Lecz miejsce wspaniałe i koniecznie trzeba zobaczyć samemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, lepiej w murach niż pod murami ;) Ale fakt, rozwiązanie trochę nietypowe. Za to zachwyt w czasach współczesnych - gwarantowany.

      Usuń
    2. Znaczy mi wcale o dobro cywilów nie chodzi lecz o bezpieczeństwo fortecy.
      Zachwyt to oczywiste, w takim miejscu

      Usuń
    3. A, chyba że tak :) Jak widać, forteca mimo to przetrwała.

      Usuń
  2. Świetne miejsce! Ja bym chętnie zajrzała :)
    Co do tego zdjęcia z lotu nietoperza - szkoda, że nie możemy odczuć tego jak słyszą nocą, bo ponoć są ślepe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być nietoperzem na jedną noc to w ogóle byłoby ciekawe doświadczenie - te zwierzaki dysponują tak nietypowymi zmysłami, że z pewnością ich odbiór rzeczywistości jest totalnie różny od naszego :)

      Usuń
    2. Ślepe nie są, nawet nieźle niektóre widzą, ale faktycznie głównie to echolokacja.
      Myślę ze obrazy z sonarów pokazywane na filmach pop/naukowych w jakiś sposób oddają świat nietoperzy.
      Nawet tak sobie kiedyś myślałem w szczenięctwie jak by to było fajnie się móc zamienić i ... podglądać co po niektóre koleżanki... ba ale co to za radość oglądać atrakcyjne dziewczyny w postaci kropek i kresek? Zrezygnowałem więc z tych marzeń ;-)

      Usuń
    3. Nigdy nie rezygnuj z marzeń! A może kropki i kreski są zdumiewająco zmysłowe? Teraz nigdy się nie dowiesz... ;)

      Usuń
    4. Zawsze można do zadanie zaprząc nowoczesną technikę ;-)

      Usuń
  3. Miejsce potrafi zauroczyć, ma swój klimat. Rumunia zaskakuje tak krajobrazami jak i zabytkmi. Niektóre, jak ten pokazany kościół obronny to unikaty na skalę światową. Wpis na Listę jak najbardziej zasłużony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumunia zaskakuje wieloma rzeczami. To jest naprawdę kraj-niespodzianka, dla mnie, mimo że przed wyjazdem czytałam o Rumunii sporo, wiele zjawisk okazało sie na miejscu ogromnym zaskoczeniem.

      Usuń
  4. Szkoda, że tam tak daleko, bo chętnie sama bym obejrzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daleko i niedaleko... może kiedyś będziesz miała okazję zawitać w te rejony - wtedy Prejmer koniecznie! :)

      Usuń
  5. Fascynująca i sprytna konstrukcja. Nie bez powodu ten kościół znalazł się pod skrzydłami UNESCO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie zasłużenie. Obiekt jest naprawdę unikatowy i robi wrażenie. O, aż mi się zrymowało z tego wrażenia :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...