20.06.2014

Rumunia 12.09.2013. Sighișoara



Nostalgia. Gdyż...
Sighișoara to naprawdę już ostatni nasz przystanek w rumuńskiej przygodzie.




Miasto absolutnie prze. Pod każdym względem.
Przepiękne, przeniezwykłe, prześredniowieczne, przechcętamwrócić ASAP.


Punktem charakterystycznym miasta jest Wieża Zegarowa z niezwykłymi animacjami (nie komputerowymi, kiedyś mechanika wystarczyła do szczęścia - ach, steampunk jak się patrzy, cudo, cudesze).



Co bym nie napisała, nie oddam atmosfery Sighișoary. A jako że moje motto życiowe to "dzień, w którym się nie zakochałam, jest dniem straconym", tego dnia zakochałam się w Sighișoarze.
A Wy, próbujecie się zakochać w każdym dniu? ;)



Oczywiście Sighișoara nie jest wolna od rumuńskiego znaku firmowego - to tam stoi dom, w którym urodził się hrabio Draculo ;) Czy też wykluł, nie wiem, chociaż zdawałam maturę z biologii, ale o rozrodzie Palowników nic nie pamiętam.





Abstrahując od Drakulątka, Sighișoara ma cudowną, wręcz bajkową historię. I oczywiście brutalną, no ale w historii raczej nie zapisały się sielankowe chwile, gdy szczęśliwi ludzie kochają się i szanują, żyjąc w zgodzie i dobrobycie. Historia kocha krew, tak samo jak wampiry. 



Uwielbiam te zestawienia kolorów w rumuńskich krajobrazach miejskich, są takie meksykanko-bałkańskie. Rumunia posiada naprawdę idealne scenerie do gier, filmów, powieści... nic dziwnego, że Drakula upodobał sobie to miejsce.



A z naszych obserwacji: jak odróżnić w Rumunii niemieckie miasta od nieniemieckich. Otóż. W niemieckich nie ma psów. Są za to koty. A nawet wiewiórki. I paradoksalnie, w tych niemieckich najwyraźniej widać biedę - tam naprawdę po raz pierwszy od wielu, wielu lat zobaczyłam ludzi chodzących ulicami boso. Lub w samych skarpetach. To dobitnie uświadamia, czym może być prawdziwa bieda.



Tip: chcecie w Rumunii trafić na polski akcent?
Wejdźcie do sklepu ;)
To naprawdę jest fotka z Rumunii.
Ichnie markety są zawalone naszymi produktami. Ale mają własną, rewelacyjną, czekoladę. I batoniki z romskim nadzieniem. Znaczy, rumowym ;)


Dla Czechów też się coś znajdzie. Na przykład... Krecik ;) Na niemieckim VW. So sweet :)



I takie to owo trudno uchwytne miasto jest. Prze. Cudne.

M.K.D.A., C.B.D.U. 


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

21 komentarzy:

  1. Przyznaję i obstaję przy Twoim zachwycie - śliczne to miasto i prawdziwie 'prze'! :)
    Zestawienia kolorów, ten domek, który jak ujęłaś, w meksykańsko-bałkańskim stylu, oczywiście dalszy ciąg draculowego szaleństwa, ale też i inne wpływy (!) - wszystko to sprawia, że Sighisoara jest niezwykle malowniczym miastem :)
    Ps. Tak na marginesie, podoba mi się, że dokumentujesz podróże zdjęciami takimi, jakie są - bez obróbek (tak myślę). To nie to, że nie podobają mi sie zdjęcia na blogach, które przeglądam, a które posiadają bardzo efektowne obrazy. Chodzi o to, że dzięki takim fotografiom jak Twoje (ja też zdjeć nie obrabiam) widać jak dane miejsce wygląda naprawdę - nie jest upiększone, więc jak tam jedziesz - wiesz, czego sie spodziewać. A trochę za często widzę zdjęcia z efektami, jadę gdzieś, i okazuje się, że nie zawsze jest tak kolorowo ;) Hmm... Miało być krótko, a się rozpisałam ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba Ci się miasto - bo jest naprawdę niepowtarzalne. A co do zdjęć, niektóre przechodzą minimalną obróbkę, ale tylko taką, która nie wpływa faktycznie na ich realizm - zdecydowana większość jest naturalna. To z założenia nie jest blog fotograficzny, a poza tym po moich zdolnych paczkowych fotografach nie ma czego retuszować :) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
    2. Widzisz - obróbka tak minimalna, że moje niewprawne oko nie widzi ;)
      Co nie zmienia faktu, że zdjęcia bardzo mi się podobają ;)

      Usuń
  2. Rumunia <3 jedno z moich małych marzeń!
    http://me-deer.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To miasto jest zachwycające. Po prostu prze :) Ma swój klimat, który tak pięknie pokazałaś. Ot baśniowe miejsce na ziemi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśniowe - to dobrze powiedziane. Pozostawia wielki niedosyt i wieczną tęsknotę. Pozdrawiam również!

      Usuń
  4. Wspaniałe miejsce, barwne z ciekawą historią jak piszesz czyli taki miejsca lubię odwiedzać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak. Rumunia - to moja podroż marzeń, a Sighisoara - to kropka nad i. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. To ja dodam do tego jeszcze jedno prze - przepełnienie przecudnymi detalami, bo na nie właśnie zwróciłam na zdjęciach uwagę. Nie dziwię się Twojemu zakochaniu i tęsknocie wcale a wcale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda; nie tylko w Sighisoarze, ale w wielu rumuńskich miastach uwagę zwracają niezwykłe, unikatowe detale. No i te prawdziwe dachówki, o których zapomniałam wspomnieć. Suma nadaje tym miejscom naprawdę niepowtarzalny klimat. Dzięki za odwiedziny i komentarz, pozdrawiam!

      Usuń
  6. Rumunia to w ogóle arcy niezwykły kraj, przynajmniej w Europie.
    Tak sobie o tej biedzie rozmyślałem - owszem jest jej wiele, ale też i wiele typowo bałkańskiego fatalizmu - "no skoro jest biednie, to widać tak ma być, jak by miało być bogato, to by było".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Rumuni są niezwykle pogodzeni ze swoim losem. Wszystko, co się przydarza, przyjmują z niezwykłym spokojem i pogodzeniem. Nie mają w ogóle buntu w naturze.

      Usuń
  7. "Nie mają w ogóle buntu w naturze" - Ceausescu też tak mniemał ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceausescu przegiął, to i się doigrał ;)

      Usuń
  8. Niesamowity post. Te ogórki całkiem mnie rozwaliły. No i batoniki z romskim nadzieniem ;)
    Podbarwiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas też rozwaliły ;) Tego to już się naprawdę nie spodziewaliśmy... :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Wygląda na to, że byłyśmy w tych samych miejscach, przy tych samych budynkach, na tych samych ścieżkach w Rumunii. :) Ogarnęła mnie nostalgia, wróciłabym tam jeszcze.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę :) A bo to bardzo dobre ścieżki są. Powiem Ci, ze też marzy mi się powrót, a jest w Rumunii wiele jeszcze innych miejsc, których nie widziałam, a chciałabym. Wyjątkowy kraj. Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Rumunia -> nigdy nie byłem, nawet nie przejeżdżałem. :-(
    A że ciekawy kraj to mogę pooglądać u Ciebie. :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś u mnie, a kiedyś może tam na miejscu :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...