Teremiski. 16.09.2013 Białowieski PN - Rezerwat Pokazowy Żubrów

Republika Tarpańska
Rumunia to nie koniec naszych zeszłorocznych wakacji. Po powrocie z krainy Drakuli, by odpocząć od natłoku wrażeń, zaszyliśmy się... w Puszczy.
Białowieskiej.

Ryszard Kot

Wcale nie było mniej ciekawie. O nie... 
Mimo że dzień w dzień lał deszcz.

Leniwy Leleń...
...i Sarnia sąsiadka.

A w jedyny w miarę bezdeszczowy dzień przejechaliśmy blisko 40 km na rowerach, zwiedzając po drodze między innemi Rezerwat Pokazowy Żubrówki. Wróć, Żubrów. Ki.

Dzik jest dziki... yyy...

...i zły! 

Oprócz żubrów w rezerwacie występują: Pan Łoś, Pan Ryś, Państwo Dzicy, Republika Tarpanów, Sarnowie, Jeleniowie i niestety nie stwierdzeni naocznie Wilcy.

Wielce Łoś

I dziw nad dziwy - Mister Żubroń. Krzyżówka genetyczna, która, oględnie mówiąc, nie wyjszla. Nadaje się tylko do eksponowania w rezerwacie, gdyż w głowie ma namieszane bardziej niż autorka niniejszego bloga ;)

Mad Cow

O Rezerwacie normalniejsi ludzie napisali parę słów tutaj. A ja... hm. Chciałabym dodać, iż aczkolwiek spotkać dzikie zwierzę w naturze jest dalece bardziej niezapomnianym przeżyciem, rezerwat stwarza wyjątkową okazję do poczynienia obserwacji, w jaki sposób porusza się dziczy ryj w poszukiwaniu żołędzi w ściółce, bądź jak wielce łoś ma na wszystko... poważanie ;)

A Żubr, jak to Żubr, żyje sobie...
...z zysków z reklamy.

A wiecie, że łoś potrafi zanurkować na głębokość nawet do 5 metrów? Spodziewalibyście się tego po łosiu? Bo ja nie.
A wracając do żubrów. Oto i one w naturalnym środowisku. Zdjęcie na dużym zoomie i bladym świtem, więc szału nie ma - ale są żubry.

Dzień żubry...

Dzisiejszy wpis z dedykacją dla Izabel, która pierwsza się odważyła i zarekomendowała bezbłędnie. Pani Izo, cheers! 
Za twoim przewodem do Teremisek zawitali M, K, A, D.


Pokaż mad about journey spots na większej mapie

11 komentarzy:

  1. oj tak:) wyjazd do Puszczy = wypas pełen:) wypas i dla żubrów i dla nas:)
    ale przede wszystkim dla nas:) i rykowisko wrześniową porą, i żuberki biegające w naturze, dziki przemykające między drzewami, dla wtajemniczonych -Sioło- niebo w gębie i najcudowniejsze grzybobranie na jakim byłam. Puszcza ma w sobie tą magię, że pomimo deszczu, który padał cały tydzień to ani na chwilę nie przeszkadzał. Ja chcę tam jeszcze raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopowiedziałaś wszystko, co istotne :) Ja mogę dorzucić jeszcze tylko triumfalny powrót na lawecie :) Oczywiście, że pojedziemy tam jeszcze raz, bo miejsce jest ma-gicz-ne!

      Usuń
  2. Żubry oglądałam w Pszczynie, ale chętnie też odwiedziłabym hodowlę w Białowieży. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, Puszcza to niezwykłe miejsce - nie tylko z powodu żubrów. Pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Świetnie napisany post, czytałam z przyjemnością :)
    A żubry, jak to żubry - w trawie piszczą ;)
    Łosie super Ktosie i inne wybryki natury (bądź genetyki) też są fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Żubry, eh te żubry, czekają na polanie ;) Puszcza bogata w podobne indywidua, jeśli ktoś jest prozwierzęcy, to idealne dla niego miejsce :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Do Łosi mam słabość jakąś taką, nie wiem czym spowodowaną :). Białowieża to super miejsce, nawet wtedy gdy pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo łoś to ktoś. A pogoda... nie ma złej pogody. Są źli ludzie ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Wolę takie pokazówki zwierząt w naturalnym środowisku, niż oglądani ich w zoo, często stłoczone ponad miarę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoo to w ogóle pomyłka jest, szczególnie łódzkie - chociaż muszę oddać sprawiedliwość, że coś tam na plus się dzieje. Ale żyraf nie wybaczę.

      Usuń
  6. Znudzone twarze mają te zwierzaki - jak widać "pełna micha i ciepła woda w kranie" może wystarczyć do szczęścia fanom Donalda, bo nikomu innemu.

    OdpowiedzUsuń