28.08.2014

Rowerowo 6.07.2014. Stara gazownia w Łodzi



Dzisiejszy wpis miałam zacząć cytatem z pewnej piosnki, ale w porę przypomniałam sobie, że niektórzy ludzie są bardzo przywiązani do swej własności intelektualnej, więc nie wiem, czy mogłabym. Ironią losu jest to, że ten sam wykonawca nakręcił niegdyś teledysk w miejscu, o którym dziś. Kto rozwiąże zagadkę, wygra uścisk dłoni i uznanie królowej ;)



Zacznę więc inaczej. Dawno, dawno temu, przed rokiem 1860 ulice Łodzi nocami pogrążone były w ciemności. Jednak według Wiki pierwsza latarnia gazowa zapłonęła w naszym mieście w dniu 13.07.1869. Po jaką cholerę w dniu, tego nie wiem, może wyjątkowo pochmurno było ;)



Ale dawna łódzka gazownia jest już NIESTETY opuszczona... Została po niej dziura. Duża dziura. I komin? Ale komin z całkowitym rozmysłem postanowiliśmy zostawić sobie na kiedy indziej, bo... Bo... Bo co by tu wymyślić jako powód? Bo nie zauważyliśmy komina :D heheh...



No to gazu. Jak na 20 minut rowerem od domu, od planu do realizacji upłynęło trochę czasu, ale udało się. Rozegraliśmy to w idealnym trio: Arek wynalazł cel, ja byłam jak zwykle nieznośnie upierdliwa, a Kris spiął wszystko w całość. Team is everything.



Zanim dotarliśmy do Mordoru, byliśmy już cali pogryzieni przez insekty i podrapani przez jeżyny - a może to tylko ja. Żeby było śmieszniej (turlam się ze śmiechu), dla mnie wejście na zbiornik i tak okazało się poza zasięgiem fizycznych możliwości, więc postałam w krzaczorach, dałam się pożreć moskitom  i obejrzałam na zdjęciach to, co jest do obejrzenia za murem...



Czy mi żal... chyba tylko tego, że nie byłam na górze, bo tak poza tym, to był jeden z dni, dla których warto żyć. I to jeszcze nie koniec! Ale... wszystko w swoim czasie. Stay tuned!


8 komentarzy:

  1. Fajnie zobaczyć pozostałości gazowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie industrialne pozostałości zawsze są interesujące, tym bardziej ze na co dzień rzadko kto ma okazję je oglądać :)

      Usuń
  2. Może wiesz, do kiedy gazownia była czynna? I jakie jest przeznaczenie tego zbiornika. Teren interesujący, ale chyba mało bezpieczny. Coraz więcej takich reliktów z przeszłości wokół nas. Znak czasów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zbiornik to niskociśnieniowy zbiornik na gaz, tu jest rozrysowany schemat: http://teatrnn.pl/temp/UserFiles/Image/gospodarka/gaz_rys_800.jpg . Istniał chyba do lat 90, ale nie jestem pewna, ciężko znaleźć dokładne informacje na ten temat. Teren jak teren, najbardziej trzeba uważać na samym zbiorniku, bo jak ktoś wpadnie, to sam nie wyjdzie - nie ma szans.

      Usuń
  3. Że tez ten obiekt taki opuszczony, gdzieś w lesie. Chyba trochę może tam być nawet niebezpiecznie. Odważni jesteście :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie jest w lesie, tylko w środku miasta, na osiedlu domków ;) Tylko takie zarośla wkoło zbiornika są. Czy niebezpiecznie? W takich miejscach ostrożności nigdy za wiele. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Stalkerska przygoda!
    pytanie brzmi - skąd gaz w gazowni? Raczej go nie przywozili, rurociąg? Osobiście stawiam na wytwornice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry stalking nie jest zły!
      Skąd gaz? O to mi ćwieka zabiłeś tym pytaniem :) Nie wiem!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...