Hellada. 28.07.2014 Delfy współczesne


A tymczasem w Delfach współczesnych...




Schody. Schody. Schody... a, i jeszcze schody. Schodami w górę, schodami w dół.



Nowożytne miasto Delfy, podobnie jak antyczne, położone jest na wzgórzu, i to dość stromym. Skutkiem tego ulice przejezdne położne są w poprzek zbocza, równolegle do siebie (no, prawie równolegle, bo gdzieś w końcu muszą się spotkać), a na pieszo można skrócić sobie drogę po niezliczonych schodach.




To nie jedyny zdumiewający efekt ukształtowania terenu. Inny to taki, że można tak jak my dostać w hotelu zakwaterowanie na piętrze -1, i znaleźć się nie w wilgotnej i ciemnej piwnicy jak IT Crowd, tylko w pokoju z balkonem, z widokiem na jeszcze niższy taras i - co ważniejsze - na ciągnące się aż do zatoki Kolpos Iteas gaje oliwne. Oliwki... Mmmm.


A wieczorem, gdy się ściemnia się, Delfy na powrót stają się magiczne. Się. Gdyż rozświetla je miliard światełek, a do tego w oddali widać światła Itei, i jeszcze dalej położonych nad zatoką miast i wiosek, a na niebie, patrzcie państwo, są gwiazdy! Czasem nawet spadające.


Czy, spadająca gwiazdo, pamiętasz o moim życzeniu?
A Delfom mówimy dobranoc.

6 komentarzy:

  1. Nawet nie wiedziałem, że są też współczesne Delfy. Ładnie tam wieczorem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest przez całą dobę ładnie ;) Pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Byliśmy niestety bez noclegu, ale fakt, po tych schodkach to się śmiga aż miło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tam nie... to współczesne miasto. Wyrocznia była w starożytnym i w górach.

      Usuń