Hellada. 30.07.2014 Epidauros



Czy w Twoim organizmie występuje równowaga czterech cieczy? Jeśli nie, zaradzimy temu w Epidauros - najnowocześniejszym ośrodku uzdrowiskowym w Argolidzie! Dysponujemy aż 160 pokojami o wysokim standardzie. Nasi goście mogą korzystać z szeregu udogodnień - na terenie uzdrowiska znajdą łaźnię, bibliotekę, restaurację oferującą dania kuchni regionalnej oraz światowej sławy teatr z akustyką zapewniającą niezapomniane doznania!



Tylko u nas zaznasz krystalicznie czystego, leśnego powietrza. Pobliskie źródła słyną zaś ze swoich leczniczych właściwości. Dręczy cię melancholia lub inna cholera? Sen w naszym abatonie zapewnia cudowne ozdrowienia w nawet najbardziej beznadziejnych przypadkach!* Nie zwlekaj - jeszcze dziś poproś swojego lekarza o skierowanie do "SPA pod Laską Asklepiosa"!

*Uwaga: nie przyjmujemy pań przy nadziei, starców oraz pacjentów bliskich śmierci z jakiejkolwiek innej przyczyny. 




Tak mogliby się reklamować. Całkiem jak dzisiejsze suplementy... Chociaż nie, antyczne metody uzdrawiania brzmią jak dla mnie bardziej przekonująco. Wykąp się, prześpij, odpocznij, a zdrowie od razu będzie lepsze. A nie nażryj piguł jak głupi i czekaj na cud. Na schudnięcie, piękniejsze włosy, więcej wigoru... A potem łyknij jeszcze jedną na wątrobę, by ją chronić.



Tak więc wracając do Epidauros, fajnie byłoby przenieść się do czasów antycznych i zobaczyć, jak funkcjonowało ówczesne SPA. Ale jak znam życie, okazałoby się, że "wariatek proszę pani nie przyjmujemy".



Najbardziej mnie ciekawi ten teatr. Postawili go tak bez komputerów, maszyn budowlanych, dotacji z Unii i kurczę - stoi do dziś. A legen - wait for it - darna akustyka jest czymś tak niewiarygodnym, że normalnie mam ochotę rzucić to wszystko i zacząć studiować fizykę i technikę. I zbudować własny teatr z fenomenalnym nagłośnieniem, i umrzeć ze szczęścia słuchając w nim muzyki na żywo. Takie tam małe marzenie ;).


A właśnie, wiecie, co robią marzenia?... ;)

13 komentarzy:

  1. Podziwiam starożytnych ludzi za to że bez komputerów byli w stanie stworzyć tak niesamowite rzeczy, które przetrwały do dziś, a dzisiejsi spece jak coś wybudują to za pół roku się zaczyna walić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że zaczyna się walić, to jeszcze często okazuje się, że dany budynek jednak nie spełnia funkcji, do której został przewidziany... ;)

      Usuń
  2. Sporo się tam zmieniło (albo jak byłem to na co innego zwracałem uwagę ;-) ).
    A wiesz ze wcale nie trzeba studiować fizyki ani techniki aby takie amfiteatry budować?

    Bierze się człowieka i stawia miejscy gdzie chcemy mieć amfiteatr, on cały czas gada, a my chodzimy po zboczu i znaczymy miejsca w jakich słychać go dobrze i takie w jakich słychać go źle. reszta to kwestia połączenia punktów o dobrej słyszalności koncentrycznymi liniami z postacią mówcy, oraz poziomicami ze sobą. Potem trzeba tylko tak dobrać wysokość stopni amfiteatru aby nie stawały na drodze fali dźwiękowej - robi się to za pomocą rozciągniętej linki. (działaliśmy tak w harcerstwie - zawsze z doskonałym (w danych warunkach) skutkiem). Reszta to materiały - tufowa podsypka i marmurowe bloki.

    Możesz się sama przekonać stań w oknie i poproś "Romea" aby coś dla Ciebie nucił - potem niech zacznie, cały czas nucąc< powoli cofać się - zobaczysz ze najlepsza słyszalność wcale nie jest z najbliższa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to zawsze coś na początek. Można uznać, że pierwsza lekcja akustyki za mną :) Teraz muszę tylko wybrać miejsce i rozpocząć budowę :) Dzięki!

      Usuń
  3. Teatr robi wrażenie, a akustyka jest dobra, bo jest na wolnym powietrzu. W salach koncertowych w budynkach dźwięki dochodzą tak ze sceny jak i odbite od ścian i sufitów. Odpowiednia konstrukcja hali pozwala rozproszyć te odbicia ale nie jest to proste i kosztuje krocie. A tam mamy do czynienie w uproszczeniu z wnętrzem stożka. Co się odbije leci w kosmos. Widz słyszy tylko dźwięki dochodzące ze środka stożka, czyli sceny. Tak jak napisał makroman - po linii prostej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oto i druga lekcja! Co ja bym bez was zrobiła :) A tak serio, dzięki za info, trochę mi to naświetliło kwestię, jak w starożytności powstawały tak idealne budowle.

      Usuń
  4. Ale cudeńka. Ciekawi mnie jakie emocje towarzyszą wędrowcowi, który depcze taką historię. Avelina ma racje, iż budowlańcy przykładali się solidniej do roboty skoro tak długo przetrwały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie emocje? A na przykład takie: "Gdzie jest cień?" "Kto ma wodę?", "O, szlauch ogrodowy, cudownie!" :D Nie no, oczywiście jest to niezapomniane przeżycie, Grecja ma tak specyficzny i inny od naszego klimat, że już samo to zmienia sposób postrzegania.

      Usuń
  5. Twoja uwaga: 'nie przyjmujemy pań przy nadziei, starców oraz pacjentów bliskich śmierci z jakiejkolwiek innej przyczyny' - dokładnie te same uwagi odnośnie antycznych SPA słyszałam zeszłego roku w Turcji ;)
    Niesamowite wrażenie wywarły na mnie opowieści o tych cudnych uzdrowicielskich mocach, które otaczały te miejsca ;) Oczywiście było w tym trochę zakłamania, ale fajnie się tego wszystkiego słuchało zwiedzając :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może kiedyś rzeczywiście było trochę więcej magii w świecie? ;) Niektóre rzeczy daje się zaczarować, a starożytni byli jednak, jakby nie patrzeć, bliżej natury.
      A na Turcję mam coraz większy apetyt, czytając Twoje wspomnienia z tego kraju.

      Usuń
  6. Te cztery ciecze mnie zastanawiają..."Obaliłam" przed chwilą prawie litrowy dzbanek earl grey'a ale nie wiem czy to się liczy :). Największe dzieła powstają z połączenia wyobraźni, fantazji i wiary że się uda...Czasem mam wrażenie, że czym bardziej Świat idzie na przód tym bardziej ludzie się cofają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie ktoś mówi moim językiem... Fantazja, wiara, miłość, i dzieją się cuda o jakich zwykłym śmiertelnikom się nie śniło... :) A ludzie cofają się, bo... w tym całym pędzie do postępu zapomnieli o człowieku...
      O earl grey Hipokrates nie wspominał, ale mnie zdarza się też spożywać inne ciecze i czuję się całkiem dobrze :) Nie wiem, jak moja wątroba, ale na razie nie zgłasza sprzeciwu :D

      Usuń
    2. Krew, żółć, czarna żółć, śluz (flegma)... w sam raz di dyskusji podczas obiadku rodzinnego ;-)

      Usuń