12.10.2014. Taka tam willa



W oczekiwaniu na... spełnienie kolejnych marzeń. 
Ta wycieczka czym innym miała być, a czym innym się okazała. Jak większość rzeczy w życiu, zresztą. 


Ale czy nie na tym polega ta gra?
Ekspisz, ekspisz, odkrywasz kolejne lokacje i nagle... okazuje się, że dalej nie pójdziesz, bo nie masz w drużynie dobrego maga. Właśnie to spotkało mnie w Neverwinter Nights. Dwa.


No chyba że byłabym tak głupia albo tak szalona, by nie wiedzieć, że nie dam rady.
Głupota jest błogosławieństwem. Niewiedza także. Najgorzej odkryć wszystkie karty i zobaczyć, że tam nic nie ma. 


Nie jest to stwierdzenie poza tematem, bo pojechaliśmy tam z nadzieją, że zobaczymy wnętrza. Ale nie zobaczyliśmy. Tylko fasadę. Kraty i kłódki. 


Niemniej był to bardzo przyjemny dzień.
Z tego płynie tylko jedna nauka. Nie przywiązuj się do swoich wyobrażeń. Bądź otwarta na to, co niesie dzień. Ciesz się chwilą. 

Spokojnie, to fotka zrobiona przez okno.

Padłaś? Powstań. I do roboty.
Taka Ósemka Mieczy.
Me-he-he again.

12 komentarzy:

  1. Ależ Ty miejsca wynajdujesz!
    Pewnie wnętrza rewelacyjne, szkoda, ze nie dało się wejść, bo z zewnątrz willa naprawdę piękna! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie ja wynalazłam. Ale ja zlokalizowałam ;). Co nie czyni różnicy.
      Powiedziałabym, że marzy mi się obejrzeć wnętrza, gdyby nie to, że w tej chwili nic mi się nie marzy.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Piękna willa, daje pole dla wyobraźni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękna, tylko jak widać, w niepięknym stanie ;>

      Usuń
  3. Bardzo piękne miejsce, marzy się, żeby znalazła nabywcę, który odnowi willę i przywróci jej dawną świetność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest pod opieką Fundacji, ale nie udało mi się tej informacji potwierdzić.

      Usuń
  4. To po prostu wspomnienie piękna lub piękno ukryte, a może piękno minione. Nie wiem, wybierz sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to podsumowałeś. Mam sobie wybrać? Hmm... Na pewno nie minione. Stawiam na ukryte :)

      Usuń
  5. A tak np. żadna kłódka przerdzewiała nie była?
    Bo wiesz, rozpytałem się żony i w/g prawa - jak coś nie jest zamknięte to wejście tam nie jest włamaniem tylko naruszeniem... a to wykroczenie nie przestępstwo...

    A tak m/nami to może rzucisz lokalizacją ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okno było otwarte :) Ale bardzo, bardzo "na widoku". Pod czujnym okiem miejscowych.
      Ale dzięki za info, będzie pewnie przydatne w przyszłości :)

      Usuń
  6. Przecież to pałac cała gębą, a portyk frontowy robi ogromne wrażenie. Natomiast te korynckie kolumny dopełniają całego piękna. Gdzie to jest?
    Fajne miejsce i fajna relacja :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że pałac :) Tytuł tego posta to jawna szydera ;). A znajduje się on niemal dokładnie w połowie drogi między Strykowem a Głownem.
      Dzięki za odwiedziny i również pozdrawiam!

      Usuń