13.02.2015. Bytom



Tym razem nie mam dla Was zabawnych anegdotek dotyczących nazwy miasta, bo Bytom wywodzi się prawdopodobnie od przyziemnego "być". Hmm, wciąż lepiej niż Kalisz, ale Kotowice to to nie są :). Więc Bytom, czy nie Bytom, oto jest pytanie.


Natomiast na zdjęciach Bytom prezentuje się niebanalnie. Pomijam moje fascynacje industrialem, czerwoną cegłą i kominami ;). I miastami, które wyrosły spod ziemi, znaczy się, na przemyśle wydobywczym. I w ogóle podziemiem... ale gdzie ja się znowu zapędzam?


Do pionu. A zatem Bytom... Szukajcie piękna tam, gdzie na pierwszy rzut oka go nie ma. Zapewniam, że odkryjecie rzeczy niebywałe. Nie będziecie się mogli oderwać, choć na pierwszy rzut oka wyda wam się, że tam nic nie ma. Cuda, cudesze, aj waj.


No dobsz. Jak zwykle na wiosnę ponosi mnie. Tak samo jak na jesień i na lato. Jedynie zimą chwila wytchnienia. Pomijając sylwestra i moje urodziny. I dzikie wyprawy nie wiadomo dokąd i z kim :).


Tak, mam apogeum wonderlustu. Jestem na głodzie. Choćby taki Bytom. Byłby w sam raz. Albo Legnica... Albo Polanica. Albo Mazury. No ale jesteśmy w Bytomiu. Mentalnie. Bo faktycznie jesteśmy jak zazwyczaj, w Łodzi. 




No a Bytom... jest jaki jest. Tak samo jak Łódź. Tak samo jak ja. Kochaj albo rzuć. Ale nie narzekaj.


By Tom & Kris. Ale no Mad.

12 komentarzy:

  1. Szczególnie urzeka mnie zdjęcie, gdzie po jednej stronie ulicy stare, a po drugiej szkło i stal.. Niesamowite jak stare domy "przeglądają się" w lustrzanej elewacji naprzeciwko. Aż się szuka mimo woli na ulicy kreski... śladu montażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zderzenia są zazwyczaj bardzo malownicze :) Bywają też wyjątkowo szkaradne, czego niechlubnym przykładem jest niestety nasz łódzki Plac Wolności. Zamiast burzyć stare kamienice, ja najchętniej wyburzyłabym to szklane upiorstwo, które tam stoi.

      Usuń
  2. Industrialnie, czyli znajomo u Ciebie. U Was :))
    Kurcze musze Łódź nawiedzić, juz tak dawno nie byłam a mam zaledwie godzinę drogi...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaledwie godzinę? No to nie masz wymówek :)
      Jak będziesz się wybierać, koniecznie daj znać!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. OK!
      Bo ja jeszcze w woj. łódzkim, ale już przed śląskim (bliżej mi do Częstochowy, ale do Łodzi też niedaleko;)

      Usuń
  3. Pamietam Bytom tylko z przejazdów na trasie Wrocław-Kraków, z czasów, kiedy jeszcze A4 nie leciała obwodnicą - jak sie pewnie domyslasz, to nie sa dobre skojarzenia;)
    Ostatnio chodzi za mną pomysł powrotu do starej trasy, chocby jednorazowo, żeby w kilku miejscach - może byc i w Bytomiu, może w Kędzierzynie Koźlu - zrobic kilka zdjęć... Dojrzewam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja pamiętam jeszcze bardzo dobrze, jak do 3miasta jechało się jedynką. To była przygoda! A teraz...? Autostrada prawie pod sam dom... nudaaaa... ;)

      Usuń
  4. Bywam czasem. Oprócz tego, że łączy stare z nowym to jeszcze ma dużo enklaw zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  5. No sama sobie odpowiedziałaś skąd nazwa Bytom... ot starożytni Ślązacy przewidzieli "anglikanizację" polszczyzny... By Tom... ;-)

    A tak na serio - jak ja lubię te ceglano industrialne klimaty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to całkiem jak ja :)
      A odpowiedzi czasami przychodzą z całkiem nieoczekiwanej strony, nieprawdaż? :)

      Usuń
  6. Chyba jak żadne inne miasta Łódź i Bytom maja wiele wspólnego :)
    Piękna robota .:)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń