Witaj, Serbio! 25.05.2015. Belgrad, Skadarlija



No dobra. Czas na kolejną historię z serii Niesamowite Opowieści.
Skąd się wzięliśmy na Skadarskiej? Ano, było to tak...



Rok ponad temu, szykując się do wyjazdu do Grecji i jarając się ponadprzeciętnie jednodniowym pobytem w Serbii, odkryłam (ja, Mad) że Street View zaczyna ogarniać także tenże kraj. No to sobie weszłam do Belgradu i całkowicie przez przypadek, kliknęłam w punkt, który przeteleportował mnie na łódzki Zielony Rynek... tyle że w Belgradzie.
Koniec rozdziału pierwszego.


Rozdział drugi.
Dnia pewnego zaszedł do nas znany wam wszystkim skądinąd Arek. Pokazaliśmy mu zatem cali podjarani belgradzki Plac Barlickiego, a ten od niechcenia kliknął tu i tam... i przeniósł nas na Skadarską, która urzekła nas nieprzeciętnymi muralami. Jak on to zrobił? I po co? To pozostanie jego słodką tajemnicą... Ale dopiął swego.




No prosz, panie Arku. Napawaj się swym triumfem moderatora wycieczki. Czasami jesteś tam, gdzie cię nie ma... I nawet o tym nie wiesz.



Za pierwszym razem się nie udało, za drugim musiało. Uciekliśmy naszej wycieczce, zbiesiliśmy się, urwaliśmy ze smyczy, by zobaczyć ulicę Skadarską. To było wyzwanie, któremu musieliśmy sprostać. Żeby zobaczyć niesamowite murale, najsławniejszą ulicę Belgradu, no i oczywiście plac, który na Street View wyglądał całkiem jak łódzki Zielony Rynek, a na żywo... w sumie też. Ale tego wam nie pokażemy, ha ha... ;)



Zadowolony?
Bo my tak.


16 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że tam zawitaliście. Niezwykłe miejsce, pełne iluzji i magii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, brakowało tylko trochę słońca... :)

      Usuń
  2. Niesamowite murale, warto było urwać się na chwilę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej my, ludzie z polskiej stolicy murali, musieliśmy je zobaczyć na żywo ;).

      Usuń
  3. Dla takich miejsc zawsze warto się urwać wycieczce.. zresztą wycieczce warto się urwać także bez powodu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesubordynacja zawsze zapewnia niepowtarzalne wspomnienia ;)

      Usuń
  4. Murale 3D są świetne. Piękne zdjęcia! :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Zajrzę do ciebie z przyjemnością :)

      Usuń
  5. Niesamowite, magiczne, arcy - murale;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę robią wrażenie. W wielu miejscach trzeba przyjrzeć się dwa razy, czy to mural, czy element rzeczywistości :).

      Usuń
  6. Witaj :)
    Trochę nadrabiam moją 2-tygodniową nieobecność ;)
    W Belgradzie nie udało mi sie uchwycić tak fajnych murali, ale miło jest zobaczyć je u Ciebie i powspominać miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Belgrad to jedno z tych miast, które od razu podbiły moje serce. A murale to taka wisienka na torcie :). Trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać, bo to wcale nie jest tak oczywiste miejsce, jak myśleliśmy, jadąc tam po raz pierwszy. Ale mogę dać namiary ;).

      Usuń
  7. Mad, Belgrad to jest jeden z kierunków, o którym marzyłam od dawna.Teraz myślę , do licha, czemu wcześniej nie odważyłam się "zapuścić " w te strony.Zdjęcia, jak zwykle niezwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :). Belgrad, jak i Serbię w ogóle, polecam bardzo - szczególnie, że to jeszcze ziemie nietknięte Unią Europejską ;).

      Usuń
  8. Belgrad to miasto, które podbiło moje serce.
    A te murale, są świetne.
    Skadarlija to taki serbski Montmartre.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też podbiło, bezwarunkowo. Tak samo jak Budapeszt, Belgrad od pierwszego wejrzenia wydał mi się wyjątkowo bliski i znany. A Skadarlija jest szczególnie magicznym miejscem; porównanie do Montmatre jak najbardziej trafione.
      Pozdrawiam!

      Usuń