Młynki na Plivie



Kolejna magiczna "wioska" na naszej trasie... Po Rajackich Piwnicach, zespół drewnianych młynków na rzece Plivie to następne miejsce, w którym mimochodem zaczynamy rozglądać się za elfami.



Tymczasem to tylko zwykłe młynki, o tradycyjnym przeznaczeniu... Zamiast jednego dużego, kilka małych. Taka drobna różnica, a jakże klimatotwórcza.



Młynki znajdują się w pobliżu miejscowości o wdzięcznej nazwie Jajce, na przełomie dużego i małego Plivskiego Jeziora. Otacza je park, w którym ludność okoliczna chętnie spędza czas w ciepłe dni, piekąc jagnięta, pijąc chłodzone w rzece napoje i żywo dyskutując. Dzieciaki okupują zjeżdżalnie i inne urządzenia. Nieopodal jest także plaża.



Do młynków prowadzi nas rozbudowany system drewnianych kładek. U nas pewnie byłyby zabezpieczone łańcuchami i siatkami, a tam niestety samemu trzeba uważać, gdzie się stawia nogi, by nie znaleźć się w płynącej dołem rzeczce. A jednak ludzie jakoś sobie z tym wyzwaniem radzą.



Niektóre młynki są otwarte, można więc z bliska obejrzeć mechanizmy mielące. Trzeba tylko na głowę uważać, nie dlatego, że coś ją może urwać, po prostu stropy i przejścia są bardzo niskie (nawet jak dla mnie :)).



Data powstania młynów - XVII wiek. A są naprawdę w niemal doskonałym stanie. A ile ich jest? Niestety nie wiem, nie policzyłam :) a sama jestem ciekawa...



9 komentarzy:

  1. Ale fantastyczne miejsce znaleźliście! Chętnie zobaczyłabym je na własne oczy :)
    Teraz będzie mnie trochę mniej na blogu ze względu na zmiany, które już zaszły w naszym życiu ;) Zapraszam na mój dzisiejszy wpis :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie my znaleźliśmy, zawieźli nas tam :) Ale niemniej jest fantastyczne :).
      Już do ciebie idę, ciekawa jestem bardzo :)

      Pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe to miejsce, coraz bardziej ciągnie mnie na Bałkany a Twoje ostatnie posty dają inspirację. Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj się dłużej namawiać, planuj wakacje na Bałkanach :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Napiszę coś sensowniejszego jak złapię oddech...
    Kur.aaaa!!!
    Ale tam zaje..ście!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaje.iście to mało powiedziane :)
      Zapiera dech na każdym kroku.

      Usuń
    2. Czyli w ekwipunek trzeba zabrać przenośny respirator 😉

      Usuń
  4. Zaprawdę. I mnie Bałkany kuszą coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, słusznie. Ja z całego serca polecam. Nie chcę już jeździć nigdzie indziej :).

      Usuń