12.03.2016

Nowy Dwór Mazowiecki 4.10.2015. Twierdza Modlin



Październikowa pogoda postanowiła nas jeszcze trochę porozpieszczać. Jakby tego było mało, my także postanowiliśmy się trochę porozpieszczać i wybraliśmy się w jeszcze jedną, niedaleką podróż (ooostatnią). Dobrym pretekstem był fakt, iż nasz świeżo upieczony sternik dostał wreszcie wymarzony plastik i mogliśmy na Jeziorze Zegrzyńskim wypożyczyć tym razem coś szybszego.



Dzień był długi, wystarczyło zatem jeszcze czasu na odwiedzenie Twierdzy Modlin, która ostatnio tak ładnie się do nas uśmiechała z drugiego brzegu Narwi. I ze zdjęć satelitarnych. Na żywo i z bliska robi podwójne wrażenie.



Głównie za sprawą swoich rozmiarów. To znaczy twierdza jak twierdza, ale położone na brzegu koszary mają łącznie 2250 metrów długości i tym samym są najdłuższym budynkiem w Europie. Szpital w Legnicy to przy nich mały pikuś ;). Ale sama twierdza to też nie lebioda; jest pięknie zachowana i naprawdę całkiem rozległa.



Ciekawym doświadczeniem było zobaczyć z wieży "tatarskiej" spichlerz, który zwiedzaliśmy niedawno. Te dwa obiekty pięknie się uzupełniają. Tatarska to jedno z niewielu miejsc udostępnionych przeciętnemu turyście. My, obiektywnie oceniając z góry to miejsce, uznaliśmy, ze idealnym pomysłem byłoby utworzenie szlaku na szczycie koszarowych dachów. Może na fali tras tzw. ekstremalnych ktoś kiedyś też wpadnie na taki pomysł ;).



No i co by tu jeszcze o niej. Danych historycznych nie chce mi się przepisywać z bardziej ogarniętych źródeł. Ale najciekawsze dane to takie, że budowę twierdzy zlecił sam Napoleon Bonaparte. Jej obecny kształt jest więc ucieleśnieniem francuskiej myśli militarno-architektonicznej, i wbrew stereotypom, nie była to twierdza jednorazowego użytku.



Ale teren był ufortyfikowany już wcześniej, bo strategicznie jest rzeczywiście dość istotny. Po umocnieniu charakterystycznym gwiaździstym murem, był broniony i OBRONIONY wiele razy. Ostatnie, tym razem skuteczne oblężenie, przeprowadzono w roku 1939.



Oprócz koszar na terenie Modlina jest też wiele innych budynków. Po wojnie przez długi czas niszczały i były rozkradane, jednak teraz są adaptowane do różnych celów, nawet mieszkalnych. Z czasem może z tego powstać całkiem ciekawa dzielnica NDM. To znaczy, już jest ciekawa, ale ma znacznie większy potencjał.


I, by już naprawdę zamknąć na blogu sezon 2015, słowo podsumowania.
Było ciekawie, szalenie i nieoczekiwanie.
Na dowód tych słów, wkrótce jeszcze jeden wpis zeszłoroczny... Nie powinien być pisany przeze mnie, co prawda, ale cóż, taki skryby los.


A jeszcze widok z lotu.

8 komentarzy:

  1. Szlak turystyczny po dachach... Ja nie mogę jesteś moją siostrą bliźniaczką... ;-)...
    O tak Modlin robi wrażenie! A że twierdza wyśmienita... Toć Napoleon w jego wznoszeniu łapki maczał, a Łysiak to zgrabnie i z sensem opisał w swojej pracy doktorskiej "Napoleon fortyfikator".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to rozumiem, że gdy w końcu powstanie szlak na dachach, to się na nim spotkamy :)

      A jak coś jest napoleońskie, toż przecież musi robić wrażenie... ;)

      Usuń
    2. Jasne!!! W Krakowie kiedyś słyszałem o szlaku poddaszami, ale chyba spaliło na marzeniach, bo nic więcej o tym do mnie nie dotarło. Poddasze to nie dach ale i tak fajnie by było. póki co muszę się zadowolić dachem w pracy.

      Jasne Napoleon to w końcu V.S.O.P ... robi wrażanie ;-)

      Usuń
  2. Jak zwykle wspaniała relacja.
    Pogodnych, radosnych Świąt!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      I również życzę cudownych Świąt.

      Usuń
  3. Radosnych Świąt Wielkanocnych życzy Aga z rodziną! :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...