Skansen Maszyn Parowych w Tarnowskich Górach



A jej w głowie tylko te pociągi i pociągi...
Znika na całe tygodnie, nie wiadomo gdzie się podziewa i z kim, a potem nagle wyjeżdża ci z tą swoją lokomotywą, jak gdyby nigdy nic.


Męża by sobie poszukała, pierogów nalepiła, chociaż jaki pożytek by był. 
Ale nie. Nosi ją. Guza szuka. 
I znajdzie, ja wam mówię, że znajdzie w końcu. 
A potem wypisuje te bzdury w internetach. Żeby chociaż piniądz z tego był.
Jaśnie panna literatka. 





I co ona tam widzi, w tych starociach. Śmiecie jakieś ogląda, żeby to chociaż ładne, ale nie - w chęchy polizie, trzewiki ubrudzi, jak chłopaczysko jakieś. W głowie pstro, skaranie boskie. 



I z tymi zakapiorami wiecznie, co jeden to lepszy. Pożałuje, ja jej powiadam, ale ona wie swoje. To dobrzy ludzie! Ta, dobrzy, już ja widzę, jak im z oczu patrzy. Zakapiory jedne. Ale ona wie swoje.




No i co tam widziała, coś ciekawego chociaż? Co, parowozy? Węglarki? Wyciągi, pompy? I co, że na parę wszystko? Nawet walec? Skaranie boskie... Najchętniej to by do kopalni samej wlazła, ale mówi: nie miałam czasu, bo szychta. 


Mówię: sukienusię byś sobie uszyła, na potańcówkę poszła. Po co ci tam łokcie zbijać, w ten kurz leźć, jeszcze ci się krzywda jaka stanie. Ale czy ona słucha? A daj pan spokój. 


10 komentarzy:

  1. najlepszy wpis ever :) inne też bardzo dobre ale ten jest spektakularny jaśnie panno literatko:))) czysto po polskiemu godny polecenia:) i skansen i przede wszystkim blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, waćpanno; tak też coś przeczuwałam, że wpis ten przejdzie do historii :P

      Usuń
  2. Się rozmarzyłem...

    No to teraz moja kolej na rower i do Szczucina - wrzucić fotki z ichniejszego muzeum maszyn drogowych - też niektóre ciekawe aż oczy świerzbią.

    Ps. sam lubię pierogi lepić, im nieskromnie powiem że jestem w tym dobry - zatem szwendacze hobby i pantoflarskie umiejętności wcale nie muszą kolidować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Szczucinie, ale muzeum widziałam tylko zza płota ;). Chętnie obejrzę u Ciebie fotorelację.
      A co do pierogów, też mi się zdarza, także jest dla mnie jeszcze nadzieja, że na ludzi wyjdę ;).

      Usuń
  3. Tak po troszeczku myślałam, że to jakaś babuszka do Ciebię taką mowę strzeliła ;)
    A tu proszę - z Ciebie taka literatka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, sama ją sobie strzeliłam :D.
      A na następny wpis też szykuję małą niespodziankę... ;)

      Usuń
  4. Byłem tam w ubiegłym roku. Super miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miejsce bardzo ciekawe. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Coraz więcej tych skansenów kolejowych, a ten nawet jakoś dziwnie zadbany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tak... Następny wpis będzie do niego idealnym kontrastem :).

      Usuń