26.12.2016

Krk



Nie, tam w tytule niczego nie brakuje.
To miasto Krk się nazywa.
Z yR zgłoskotwórczym.



Tak, dobrze widzicie.
Chorwacja. Hrvatska. Croatia.
W końcu, po tylu latach.



I tak, dobrze Wam się wydaje.
Nowy wpis na blogu.
Ale jedna jaskółka nie czyni wiosny, tym bardziej że ledwo zaczęła się zima.



Krk leży na wyspie Krk. Jeśli ktoś z Was grał w Operation Flashpoint: Cold War Crisis, może poczuć się bardzo swojsko, bo ta wyspa była pierwowzorem Everonu. Z lądem łączy ją most Krcki (wiesz, że jesteś prawdziwym Słowianinem, gdy twoje nazwisko zawiera 17 spółgłosek i 2 samogłoski, right?). Jest to most o najdłuższym na świecie przęśle łukowym zbudowanym z betonu. I płatny, ale tylko w jedną stronę. Więc spoko, nie utkniecie tam na zawsze, nawet jeśli ostatni grosz, sorry, lipę, wydacie na... parkingi, leżaki, wino lub lody.



Niegdyś most Krcki nosił imię a jakże, Josipa Broza Tity. A tak w ogóle to dwa mosty, które malowniczo łączą się w jeden na miniwyspie Sveti Marko. I bezczelnie wcinają się między skały, ale w Chorwacji bez odrobiny bezczelności żadna droga nie miałaby szans ujrzeć światła halogenów.




Wyspa Krk to północna Chorwacja. Niedoceniana głównie, a bardzo niesłusznie. Są tam piękne plaże schowane między skałami (oj tak tak, kamieniste), jest dużo dobrego wina. Ludzie są otwarci, pomocni i serdeczni. Drogi równe, bez zbędnych ograniczeń prędkości. Czego chcieć więcej? 



Można chcieć więcej, oczywiście. Na przykład można chcieć pysznych lodów w wielu różnych smakach i jeśli taka Wasza zachcianka, to Chorwacja będzie idealnym wyborem. Nie jestem psychofanką lodów, ale w Chorwacji spróbowałam raz i przepadłam. Lodowa extaza. Nie zapomnijcie tylko umyć rączek, zanim dotkniecie kierownicy, bo... będzie źle. 



To była wycieczka w stronę ekshibicjonizmu. A teraz wracamy do wyważonej relacji z Krku. Poszukując w sieci info o tym mieście, trafiłam na prawdziwą perełkę:
Zamieszkuje je około 5491 mieszkańców.
Około 5491.
Około 5491.
Nie wiem, co z tym zrobić, serio. 
Nie posiadam wystarczającej pamięci operacyjnej, by przetworzyć tę informację. 
OKOŁO 54911111111111 bzzzt. Critical error.




O Chorwacji mam do opowiedzenia jeszcze około 349864,5 rzeczy. Ale pomału. Przede wszystkim, są Bałkany, jest impreza. Win dostatek. Maraska. Piwa też nie najgorsze. Ožujsko, Karlovačko. Pan. 



Także, jeśli tylko wystarczy mi entuzjazmu, opowieść o Hrvatskiej będzie kontynuowana ASAP.

8 komentarzy:

  1. Chorwację darzę ogromnym sentymentem - jak pewnie każdy z nas, kto był tam chociaż raz i poczuł ten magiczny, bałkański klimacik:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest nie zakochać się w Chorwacji :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Haha, Chorwacja nieprzemijająco piękna, zawsze jestem nią zauroczona. Myślałam o niej w przyszłym roku, ale niestety...kamieniste plaże. Ja bym przeżyła, ale moje dziecko, które pewnie będzie wolało piasek już niet :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dziecka rzeczywiście bardziej atrakcyjna jest piaszczysta plaża... Ale jeszcze tylko parę lat i na pewno doceni inne walory tego kraju :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. O to to! Właśnie, oby doceniła ;)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  3. Świąteczna niespodzianka!
    Lodzik w Chorwacji... miło pomarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...
      Marzenia dobra rzecz, i ponoć nieraz się spełniają :)

      Usuń
  4. Miło obejrzeć takie widoki teraz, gdy za oknem mam tylko szary krajobraz. Też mam piękne wspomnienia z tego kraju, ale jak ich nie mieć, gdy widoki powalają, a pogoda zwykle jak marzenie.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...