Nowy Dwór Mazowiecki. Spichlerz nad Narwią



Całkiem wyjątkowa wyprawa.
Spichlerz nie był jej głównym celem. Był przy okazji. 
Głównym celem było przetestowanie na Zalewie Zegrzyńskim nowego sternika w ProFun Teamie.
Całkiem się spisał :).
A za drugim razem nawet jeszcze lepiej.



No ale my tu gadu-gadu, a spichlerz pusty.
A nawet jakby trochę opuszczony.



Jak widać na zdjęciach, jedno skrzydełko ma urwane. Zabawna historia. 
Został wybudowany w latach 1838-44, w stylu neorenesansowym, na tzw. Szwedzkiej Kępie u zejścia rzek Narwi i Wisły. Zaprojektował go Jan Jakub Gay (mhm), a zasponsorował Bank Polski. Gmach pełnił nie tylko funkcje spichlerza, ale także obronne. Był przystosowany do prowadzenia ognia z artylerii i broni palnej. W międzywojniu wojsko przejęło go i zaadaptowało do swoich potrzeb na dobre. Pewnie dlatego został zbombardowany w 1939.



Bomby zapalające zniszczyły drewniane stropy, ale zewnętrzne mury ocalały praktycznie nienaruszone. W takim stanie spichlerz przetrwał całą wojnę. 



A potem nastały nowe władze, które zarządziły rozbiórkę obiektu. Zanim naczelny architekt odbudowy Warszawy - Jan Zachwatowicz - zdążył skutecznie zainterweniować, skrzydełko się urwało. 



I tak oto spichlerz, perełka neorenesansu, cudem tylko ocalał przed całkowitą zagładą. 


Są ponoć plany odbudowy wyburzonej części budynku, ale nie w pierwotnej formie, tylko w nowoczesnej, nawiązującej swoim kształtem do oryginału. A całość ma być hotelem z centrum konferencyjnym. Brzmi ciekawie, zobaczymy, jak wyjdzie.



Po drugiej stronie rzeki widać koszary twierdzy Modlin. Kusiło nas nawet, żeby tam pojechać, ale nie tym razem. Co za dużo, to niezdrowo :).
Oprócz mnie i sternika na wycieczkę załapali się Krisk8 (no raczej), Zava i Domi.


10 komentarzy:

  1. ODLOT !!!!
    Gratulacje dla Sternika!

    Neorenesans to w Polsce bardzo mało popularny styl. Praktycznie poza ratuszem w Bielsku-Białej to innych na własne oczy nie oglądałem... no to teraz koniecznie muszę do NDM'u podskoczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. I na wszelki wypadek - weź respirator :)

      Usuń
  2. Arcypiękny, sama nie wiem jakim słowem wyrazić mój zachwyt. W rzeczywistości pewnie robi jeszcze większe wrażenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w rzeczywistości widać jego ogrom. Z bliska trudno jest zmieścić całość w jednym kadrze :). Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Przepiękny.
    Trzymam kciuki aby został szybko odbudowany.
    Kolejny już raz masz bardzo ciekawą pogodę.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też trzymamy zań kciuki. Cudna architektura, wspaniała lokalizacja... Oby się powiodło.
      A do pogody mamy szczęście ostatnio... Można by ją nazwać - "dynamiczną" ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nawet w tym stanie widać piękno tej architektury. Świetnie się prezentują ocalałe detale wystroju fasady. Oby się powiodła wizja odbudowy, chciałbym zobaczyć to miejsce za kilka lat.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Detale robią nie mniejsze wrażenie, niż rozmiar całości... A ja wciąż jestem pełna podziwu, jak to kiedyś chciało się ludziom budować tak, by nawet spichlerz wyglądał pięknie - dziś byłby blaszakiem z falówki...

      Usuń
  5. Tyle lat przetrwać i w takiej ruinie. Nawet dość romantycznie wygląda w tej jesiennej szacie. Ostatnio go widziałem kilka lat temu z kajaka. Aż się boję tej odbudowy, bo może znowu jakiś Disneyland wyjść w końcowym efekcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie niebezpieczeństwo wpisane w każdy plan rewitalizacji czy odbudowy. Niestety nie każdy umie zrobić to tak, by ocalić jednocześnie piękno i klimat danego miejsca, bez dryfowania w stronę kiczu i gipsowego baranka na ścianach...

      Usuń